Stan jelit przekłada się na funkcjonowanie niemalże całego organizmu – i skóra nie pozostaje tutaj wyjątkiem. Coraz częściej mówi się o roli mikrobiomu w utrzymaniu właściwej kondycji naszej cery. Okazuje się także, że odgrywa on niemałą rolę w rozwoju przewlekłych chorób skóry, przede wszystkim o podłożu zapalnym, do których również zaliczamy trądzik. Okazuje się, że zmiany mogą ulec zaostrzeniu lub złagodzeniu nie tylko w zależności od tego co dzieje się w naszych jelitach, ale także od tego co nakładamy na nasz talerz…
Czym jest i jak powstaje trądzik?
Trądzik jest powszechną chorobą skóry. Zazwyczaj kojarzy się nam z nastolatkami (nic dziwnego – dotyczy niemal 85-90%), ale może pojawić się również u osób dorosłych. Ten młodzieńczy częściej dotyczy mężczyzn, a występujący w wieku dorosłym – kobiet. Zmiany skórne są wielopostaciowe – od niezapalnych zmian skórnych po zapalne krosty, grudki, cysty czy ropnie. Dokładna etiologia powstawania trądziku nie została jeszcze do końca poznana, ale niewątpliwie jest ona wieloczynnikowa. Do patomechanizmów powstawania trądziku zaliczymy:
- zwiększone wydzielanie sebum;
- zablokowanie aparatu włosowo-łojowego przez czop rogowy;
- hiperkeratozę (nadmierne rogowacenie naskórka);
- zwiększoną ilość bakterii Cutibacterium acnes;
- stany zapalne skóry;
- predyspozycje genetyczne;
- reakcje immunologiczne;
- zaburzenia hormonalne (przede wszystkim zwiększony poziom androgenów).
Poza tym, jest szereg czynników nasilających powstawanie zmian skórnych. Ich lista jest bardzo długa, więc ograniczę się do tych najczęstszych:
- prozapalna dieta, obfitująca w produkty wysokoprzetworzone, rafinowane oleje, cukier;
- stosowanie niektórych leków i kosmetyków;
- powtarzające się urazy mechaniczne skóry (np. pod wpływem szorowania skóry);
- stres;
- zaburzenia gospodarki cukrowej np. insulinooporność albo niestabilna glikemia poposiłkowa;
- zbyt niska i zbyt wysoka masa ciała;
- dysbioza jelitowa, przerosty grzybicze, pasożyty, bakterie;
- niedobory w diecie (np. Omega-3, witamin z grup B, A, D, E, cynku, żelaza);
- używki;
- metale ciężkie;
- odwodnienie;
- zaburzony rytm dobowy;
- zanieczyszczenia powietrza;
- sól, ostre przyprawy, mleko i przetwory mleczne (reakcja indywidualna).
Jaka jest rola mikrobiomu w patogenezie trądziku?
Jak wspomniałam akapit wcześniej – rolę w patogenezie trądziku odgrywa bakteria Cutibacterium (dawniej: Propionibacterium) acnes. Bakteria ta kolonizuje mieszki łojowe, które zawierają mikrozaskórniki, co tworzy idealne środowisko dla rozwoju drobnoustrojów. Wydzielane przez nią enzymy powodują miejscowe uszkodzenia skóry, wydzielanie sebum i stany zapalne. W warunkach fizjologicznych jest dla nas obojętna a wręcz korzystna, bo zapobiega rozwojowi bakterii patogennych. W przypadku, gdy jednak nadmiernie się namnoży, będzie stała u podłoża stanów zapalnych (kojarzysz z czymś ten mechanizm? Podobnie dzieje się w SIBO). Dodatkowo, w sprzyjających warunkach zaczyna dominować bardziej zjadliwy fenotyp C.acnes – IA1, który jeszcze bardziej pobudza pracę układu immunologicznego i powoduje zapalenie.
Kolejnym problemem, jeśli chodzi o zaburzenia mikrobiomu skóry, jest to, że sprzyja on tworzeniu się biofilmów bakteryjnych, czyli skupisk bakteryjnych jeszcze bardziej opornych na leczenie antybiotykami. Rozwojowi C. acnes sprzyjają czynniki naruszające barierę hydrolipidową skóry. Mówimy tu o czynnikach wspomnianych już wcześniej jak agresywna, nadmiernie wysuszająca pielęgnacja skóry.
Nie tylko mikrobiom skóry…
Okazuje się, że nie możemy tylko i wyłącznie koncentrować się na bakteriach występujących na skórze, bo te w jelitach również odgrywają swoją rolę w patogenezie trądziku. Chociaż dokładny mechanizm wymaga jeszcze dokładniejszych badań, zauważa się, że zwiększona przepuszczalność jelit (leaky gut) sprzyja nasileniu zmian skórnych. Rozszczelniona bariera jelitowa sprzyja przenikaniu bakterii, ich metabolitów (często też toksycznych jak lipopolisacharyd LPS, który ma właściwości prozapalne i immunogenne) czy cytokin prozapalnych do krwioobiegu i wraz z krwią mogą przenikać one między innymi do skóry, zaburzając jej homeostazę. Wspomina się także wpływ kinazy mTOR – czynnika, który reguluje wzrost i różnicowanie się komórek skóry. Znajduje się ona również w jelitach a jej praca warunkowana jest kompozycją diety a także metabolitami produkowanymi przez mikrobiom jelitowy. Jeśli jest on zaburzony, nieprawidłowa jest też praca kinazy.
Problem może być jednak bardziej złożony niż się wydaje. U pacjentów z trądzikiem obserwuje się także zaburzenia na poziomie żołądka – nawet 40% ma niedokwasotę, co sprzyja rozwojowi bakterii w dalszych odcinkach przewodu pokarmowego (SIBO, IMO) czy innych drobnoustrojów. Dodatkowo, często dochodzi do zaparć, które utrudniają oczyszczanie organizmu z toksyn i jeszcze bardziej sprzyjają ich przenikaniu do krwiobiegu. Mikrobiom osób z trądzikiem cechuje się znaczącymi różnicami od tego obserwowanego u osób zdrowych. Różnorodność bakterii jest zmniejszona, zaburzony jest stosunek Bacteroidetes do Firmicutes, liczebność Proteobacteria ulega zwiększeniu a Actinobacteria phyla – zmniejszeniu. Wszystkie te czynniki sprzyjają pogłębianiu problemu.
Gdzie leży przyczyna trądziku?
Problemy z trądzikiem są zawsze zwiastunem tego, że coś niedobrego dzieje się z naszym organizmem. Świadczy, że są jakieś zaburzenia w obrębie układu hormonalnego, pokarmowego czy immunologicznego. Wobec tego nie można leczyć problemu jedynie objawowo – warto przyjrzeć się mu “od środka”. Jeśl masz trądzikk warto wykonać badania takie jak:
- morfologia krwi z rozmazem;
- OB, CRP,
- TSH, fT3, fT4, anty-TPO, anty-TG;
- stężenie glukozy i insuliny na czczo, HbA1c;
- lipidogram (cholesterol całkowity, HDL, LDL, TG);
- Alat, Aspat, GGTP;
- żelazo, ferrytyna,
- witamina B12,
- homocysteina,
- fosfataza alkaliczna,
- selen.
Inne badania warto dobrać do współwystępujących dolegliwości. Przykładowo, jeśli zmagasz się z uporczywymi wzdęciami, które pojawiają się już od samego rana, nawet po wypiciu szklanki wody, warto przebadać się w kierunku przerostu bakteryjnego (SIBO/IMO) poprzez wykonanie wodorowo-metanowego testu oddechowego. Jeśli zauważasz nasilenie zmian w okolicach miesiączki, jesteś wiecznie zmęczona/rozdrażniona, wypadają CI włosy warto wówczas sprawdzić poziom hormonów jak: progesteron, estrogen, testosteron wolny, testosteron całkowity, DHEAS, SHBG, prolaktyna, androstendion. Żeby nie robić wszystkich badań na raz zastanów się w jakich okolicznościach rozwinął się Twój trądzik, jakie zmiany w stylu życia mogły wpłynąć na jego rozwój?
Jak wyleczyć trądzik?
Z uwagi na wieloaspektowe podłoże leczenie trądziku nie jest proste i wymaga wielokierunkowego podejścia.
Prawidłowa pielęgnacja skóry
Pielęgnacja skóry może zarówno złagodzić jak i zaostrzyć trądzik. Pamiętaj, by nie myć skóry twarzy częściej niż dwa razy dziennie i używaj do tego delikatnego środka do oczyszczania twarzy i ciepłej wody (nie gorącej!). Myj twarz delikatnie, unikaj energicznego pocierania czy szorowania. Niewskazane jest mycie twarzy mydłem czy stosowanie preparatów na bazie alkoholu, które silnie wysuszają i odtłuszczają cerę. Warto też mieć osobny ręczniczek do twarzy i wymieniać go co 3, 4 dni. Gąbeczki i pędzle do twarzy myj codziennie.
Bezwzględnie nie wyciskaj zmian skórnych, bo może to wiązać się z powstawaniem blizn i ich zakażeniem! Nie zapominaj też o nawilżaniu skóry, nawet jeśli skóra wydaje Ci się przetłuszczona. Nie wyklucza to tego, że może być ona równocześnie odwodniona. W pielęgnacji najważniejsza jest równowaga i zwrócenie uwagi, czy bariera skórna nie jest zaburzona. Wybieraj delikatne kremy dla cery trądzikowej, najlepiej bez dodatków zapachowych czy substancji drażniących. Przez cały rok stosuj ochronę przeciwsłoneczną, szczególnie, że niektóre z leków stosowanych w terapii trądziku zwiększają wrażliwość skóry na światło słoneczne! Nie zapominaj też o regularnym zmienianiu poszewek na poduszki – przynajmniej 2 razy w tygodniu, jeśli masz mocno zaostrzone zmiany.
Jako, iż trądzik jest chorobą skóry, nieodłącznym elementem jego terapii może być współpraca z kosmetologiem. Warto też poszperać więcej w Internecie na ten temat – jest wielu specjalistów, którzy nieodpłatnie dzielą się wiedzą z zakresu pielęgnacji.
Dieta a trądzik
Dieta ma ogromny wpływ na zaostrzenie lub łagodzenie trądziku. Coraz częściej stosowana (często nie do końca świadomie) zachodnia dieta, przyczynia się do nasilenia zmian trądzikowych. Dominuje w niej przetworzona żywność, cukier, tłuszcz wątpliwej jakości, niewielka ilość błonnika pokarmowego, witamin i składników mineralnych. Dieta minimalizująca trądzik powinna być przeciwieństwem zachodniego stylu żywienia. Najsilniejsze dowody naukowe mamy dla diety o niskim indeksie glikemicznym. Dbanie o stabilny poziom cukru we krwi zapobiega gwałtownym skokom insuliny we krwi, która zbyt wysoka, stymuluje produkcję sebum. Wysoki indeks glikemiczny spożywanych produktów pobudza także wydzielanie insulinopodobnego czynnika wzrostu (IGF-1). On również sprzyja produkcji sebum a dodatkowo nasila rogowacenie komórek.
Czego unikać w diecie na trądzik?
Ze względu na wspomniany wcześniej indeks glikemiczny, podstawową wskazówką jest unikanie produktów o wysokim indeksie glikemicznym. Niewskazane jest więc spożycie: produktów ze zbóż oczyszczonych (jasne makarony, chleb pszenny, ryż biały), słodyczy, wysokoprzetworzonej żywności. Eliminacji powinny także podlegać bardzo słodkie owoce, szczególnie jeśli spożywasz je w dużej ilości. Stabilna glikemia pozwoli Ci uchronić się przed zwiększoną ilością produkowanych androgenów (np. testosteronu), które stymulują wzrost gruczołów łojowych, nasilają produkcję sebum i stany zapalne skóry.
Oprócz produktów o wysokim IG pomocne w walce z trądzikiem jest unikanie: nasyconych kwasów tłuszczowych, dań typu fast-food, potraw smażonych czy alkoholu. Zaostrzyć zmiany może też sól – w nadmiarze działa prozapalnie i zaburza równowagę płynów w skórze.
Poza powyższym niektórzy pacjenci zauważają nasilenie dolegliwości po spożyciu: kakao, czekolady, ostrych przypraw, suplementów diety z białkiem serwatkowym czy nabiału. Są też przypadki (szczególnie w kontekście trądziku różowatego) nasilenia zmian pod wpływem produktów bogatych w histaminę. Warto jednak zauważyć, że są to raczej reakcje indywidualne, wobec tego kluczowa jest tutaj samoobserwacja. Nie warto na siłę eliminować jakiś produktów, jeśli nie obserwuje się zaostrzenia zmian.
O jakie składniki warto zadbać w diecie?
Jeśli coś eliminujemy, to warto też coś dodać do naszego modelu żywienia. Przede wszystkim korzystne może być dostarczanie kwasów Omega-3 – poprzez spożycie ryb lub stosowanie suplementów dobrej jakości. Kwasy Omega-3 sprzyjają zmniejszaniu stanów zapalnych, poprzez hamowanie prozapalnych leukotrienów. Jadłospis powinien też obfitować w owoce i warzywa – z przewagą tych drugich. Są one pełne witamin (również tych antyoksydacyjnych), składników mineralnych, błonnika czy przeciwzapalnych polifenoli. Wskazane jest także spożywanie węglowodanów złożonych – gruboziarnistych kasz, pełnoziarnistych makaronów, pieczywa razowego czy brązowego ryżu.
Spośród produktów białkowych wskazane jest spożywanie: chudego mięsa, ryb, jaj, nasion roślin strączkowych, orzechów, nasion, pestek. Głównym źródłem tłuszczów powinny być produkty dostarczające jedno- i wielonienasyconych kwasów tłuszczowych w postaci olejów roślinnych (np. oliwa z oliwek, olej rzepakowy, olej lniany), awokado czy wspomniane już orzechy, pestki, nasiona. Istotne jest, by dostarczać wraz z żywnością odpowiednią podaż wszystkich witamin i składników mineralnych, ze szczególnym uwzględnieniem: witaminy D (suplementacja!), A (marchew, szpinak, pietruszka, dynia), E (oliwa z oliwek, migdały, kiełki, orzechy laskowe), żelaza (jaja, tofu, biała fasola, komosa ryżowa, pestki dyni), cynku (strączki, pełnoziarniste pieczywo, pestki dyni) i selenu (orzechy brazylijskie, ryby, płatki owsiane). Jeśli zauważyłaś(eś) nasilenie zmian po spożyciu nabiału nie zapominaj uzupełnianiu wapnia spoza mlecznych źródeł! Znajdziesz go między innymi w wodzie wysokozmineralizowanej, warzywach kapustnych, nasionach roślin strączkowych czy wegańskich odpowiednikach nabiału, fortyfikowanych wapń. Dobrym uzupełnieniem diety są też przeciwzapalne przyprawy takie jak: kurkuma, oregano, majeranek, tymianek czy cynamon.
Co jest jeszcze istotne?
Nie można zapomnieć o PODSTAWACH zdrowego stylu życia. Bardzo ważne jest, by zadbać o odpowiednie nawodnienie, bo to ono wpływa na nawilżenie skóry i warunkuje efektywne usuwanie toksyn z organizmu. Niezbędny dla zdrowia jest też sen a jego zbyt mała ilość może nasilać objawy trądziku! Niedobór snu wpływa na gospodarkę glukozową i może nasilać insulinooporność, która sprzyja powstawaniu zmian skórnych. Niezmiernie istotny jest sen między godziną 22:00 a 2:00, dlatego też warto zadbać, by o tej porze już leżeć w łóżku. Nie zapominaj także o redukcji stresu i regularnej aktywności fizycznej, która sprzyja poprawie insulinowrażliwości i stabilizowaniu poziomu cukru we krwi. Przy nadmiarze masy ciała wskazana będzie jej redukcja, ale deficyt energetyczny nie może być zbyt duży – niskoenergetyczna dieta sprzyja niedoborom i może powodować nasilenie zmian.
Pamiętaj, że na efekty będziesz musiał(a) poczekać dlatego uzbrój się w ogrom cierpliwości. Zmian, szczególnie tych o podłożu hormonalnym, nie zauważysz z dnia na dzień. Żeby zobaczyć realne efekty będziesz musiał(a) poczekać 2-3 miesiące a nierzadko nawet dłużej. Jednak jest to praca warta wysiłku. Pamiętaj jednak, że jeśli mimo wprowadzenia wszystkich wspomnianych przeze mnie elementów nadal nie widzisz żadnej różnicy, warto poszerzyć diagnostykę.
Magia suplementów
Jak zawsze przy wszelakich zaburzeniach funkcjonowania organizmu na pewno zastanawiasz się jakie suplementy możesz wprowadzić do swojej codzienności. Pamiętaj, że jeśli nie zadbasz o to co wspomniane zostało przeze mnie wcześniej, to ich stosowanie w niczym Ci nie pomoże. Jeśli jednak Twoja dieta i styl życia jest na tip-top, suplementacja może stanowić swego rodzaju uzupełnienie. Przede wszystkim warto rozważyć stosowanie kwasów Omega-3, które dostarczone w odpowiedniej ilości sprzyjają zmniejszaniu poziomu androgenów, zmniejszają stany zapalne, obniżają poziom insulinopodobnego czynnika wzrostu (IGF-1). Korzystnie wpływają też na skład mikrobiomu jelitowego.
Poza tym nie można zapomnieć o witaminie D, dopasowanej do wyników badań 25(OH)D – osoby zmagające się z trądzikiem często mają poważne niedobory. Można też pomyśleć o przyjmowaniu: magnezu, cynku (tylko po wcześniejszym oznacznieu fosfatazy zasadowej) czy selenu. Dodatkowo, korzystne może być wspieranie wątroby, która bierze udział w usuwaniu toksyn – w tym celu można włączyć np. ostropest plamisty. Dla regeneracji śluzówek przewodu pokarmowego korzystne może być stosowanie siemienia lnianego a dla uszczelnienia bariery jelitowej – L-glutamina. Istotnym elementem suplementacji mogą okazać się także probiotyki – szczególnie, jeśli doskwierają Ci zaburzenia ze strony przewodu pokarmowego. Szczególnie pomocne zdają się być szczepy z rodziny Lactobacillus acidophilus czy bulgaricus. Niektóre badania wskazują też na korzyści ze stosowania laktoferyny.
Trądzik – podsumowanie
Leczenie trądziku to temat rzeka i mam świadomość, że w tym wpisie poruszyłam go bardzo pobieżnie – chciałam jednak uwzględnić, chociaż ogólnie, najważniejsze aspekty, bez nadmiernego wydłużania tego wpisu. Chociaż niewątpliwie, nie należy on do najkrótszych. Trądzik jest jednak problemem tak zawiłym i wieloaspektowym, że wymaga ode mnie poświęcenia osobnych artykułów na poszczególne tematy. Choroba ta jest bardzo ciężkim problemem, również pod kątem psychicznym. Pamiętaj jednak, że Twoja wartość nie zależy od tego jaką masz skórę, nie pozwól więc żeby trądzik ograniczał Cię w codziennych aktywnościach. Zaakceptuj obecny stan, ustal plan działania i wprowadź dobre zmiany.
Zmagasz się z problemami skórnymi? Potrzebujesz pomocy dietetyka? Zobacz jak mogę Ci pomóc! Zerknij na moją ofertę *tutaj*.


