Dieta lowFODMAP – wszystko co musisz o niej wiedzieć (+ zmiany po najnowszej aktualizacji)

Dieta lowFODMAP była już omawiana przeze mnie na tym blogu, jednakże jej twórcy z australijskiego uniwersytetu Monash prowadzą nieustannie badania i aktualizują zalecenia. Ostatnio – sporo się zmieniło, wobec tego czas na to, by przedstawić Wam najnowsze informacje. 

Psst… podoba Ci się to co robię? Postaw mi symboliczną kawę! <3

Jeśli uważasz, że moja praca wnosi wartość i chcesz okazać wdzięczność za darmową wiedzę, którą się tu dzielę – możesz postawić mi symboliczną kawę tutaj. Dziękuję za każde wsparcie – to ono pozwala mi tworzyć dalej.

Na czym polega dieta lowFODMAP i dla kogo jest przeznaczona?

Dieta lowFODMAP to strategia żywieniowa, która – wbrew obiegowym opiniom – nie polega po prostu na „unikaniu węglowodanów”. Nie jest też kolejną modną dietą eliminacyjną. Jej istotą jest czasowe ograniczenie specyficznych grup, krótkołańcuchowych węglowodanów, które łatwo fermentują w jelitach i mogą nasilać objawy ze strony przewodu pokarmowego. Do grupy tej należą m.in. fruktany (obecne np. w pszenicy czy cebuli), galaktooligosachrydy (w roślinach strączkowych), laktoza, fruktoza (jeśli spożywana w nadmiarze względem glukozy) oraz poliole – czyli słodziki takie jak sorbitol czy mannitol. Skrót FODMAP pochodzi właśnie od angielskich nazw tych związków (fermentable oligosaccharides, disaccharides, monosaccharides, and polyols).

Nie każdy jednak odniesie korzyść z jej stosowania. Dieta lowFODMAP została opracowana przede wszystkim z myślą o osobach cierpiących na zespół jelita nadwrażliwego (IBS). Jej zastosowanie zostało także rozszerzone na niektóre inne zaburzenia czynnościowe jelit, takie jak SIBO, wzdęcia czynnościowe czy biegunki o niejasnej etiologii. Co istotne, nie jest to dieta dla wszystkich. Ani dla osób z aktywną chorobą zapalną jelit, ani tym bardziej dla tych, którzy chcieliby „odciążyć układ pokarmowy” bez wyraźnej diagnozy. Jej wdrożenie wymaga uważności, wiedzy i najlepiej wsparcia specjalisty, ponieważ niewłaściwie prowadzona może przynieść więcej szkody niż pożytku. Z tego powodu nie należy traktować jej jako modnej diety eliminacyjnej, lecz jako narzędzie terapeutyczne. Precyzyjne i skuteczne, o ile zostanie użyte we właściwym kontekście.

Etapy diety lowFODMAP

Choć dieta lowFODMAP uchodzi za skuteczną metodę łagodzenia objawów jelitowych, jej skuteczność zależy w ogromnej mierze od prawidłowego przeprowadzenia trzech ściśle określonych etapów. To nie jest model żywieniowy do stosowania w nieskończoność, lecz przemyślany proces diagnostyczno-terapeutyczny, który pozwala zidentyfikować, które z fermentujących węglowodanów faktycznie wywołują dolegliwości i w jakim zakresie.

Etap I – eliminacja

Etap eliminacyjny to fundament diety lowFODMAP. To swoisty „reset” układu pokarmowego, mający na celu wyciszenie objawów i przygotowanie gruntu pod dalszą, bardziej diagnostyczną część procesu. Choć bywa utożsamiany z całą dietą, to w rzeczywistości jest jedynie pierwszym – i czasowym – krokiem. Jego celem nie jest wykluczanie na zawsze pokarmów, lecz sprawdzenie, czy ograniczenie fermentujących węglowodanów rzeczywiście łagodzi dolegliwości żołądkowo-jelitowe. Dopiero wyraźna poprawa kliniczna daje podstawę do kontynuowania kolejnych etapów.

Etap ten trwa zwykle od czterech do ośmiu tygodni, nie powinien być jednak przedłużany bez potrzeby. W jego trakcie z jadłospisu usuwa się wszystkie grupy FODMAP – oligo-, di-, monosacharydy i poliole – które mogą fermentować w jelicie cienkim i grubym, powodując wzdęcia, ból brzucha, nieregularne wypróżnienia, przelewania czy uczucie rozdęcia. Wyklucza się m.in. pszenicę, jęczmień i żyto, cebulę, czosnek, por, rośliny strączkowe, mleko i nabiał z laktozą, wiele owoców (jabłka, gruszki, mango), a także produkty z dodatkiem sorbitolu, mannitolu czy ksylitolu. To moment, w którym dieta staje się szczególnie wymagająca. Konieczna jest nie tylko świadomość ukrytych źródeł FODMAP-ów w przetworzonych produktach, ale i umiejętność komponowania posiłków w sposób odżywczy i zróżnicowany, mimo licznych ograniczeń.

Ważne, by etap ten przebiegał pod okiem dietetyka. Nie chodzi tu o to, by „nie jeść cebuli (i innych produktów)”. Chodzi o to, by precyzyjnie wyeliminować konkretne składniki i jednocześnie zadbać o bilans makroskładników, błonnika, witamin i składników mineralnych. Dobrze poprowadzona eliminacja to nie tylko szansa na ulgę, ale też istotny krok w kierunku zrozumienia, jak funkcjonuje nasze jelito. 

Etap II – reintrodukcja

Po zakończeniu fazy eliminacji – a więc w momencie, gdy objawy ulegną wyraźnemu złagodzeniu lub całkowitemu ustąpieniu – nadchodzi etap drugi: reintrodukcja. To właśnie tu zaczyna się najważniejszy proces diagnostyczny całej interwencji. Reintrodukcja polega na stopniowym wprowadzaniu do diety poszczególnych grup FODMAP-ów w sposób kontrolowany i systematyczny. Celem jest ustalenie indywidualnej tolerancji na każdy z rodzajów fermentujących węglowodanów. Niektóre bowiem mogą być źle tolerowane nawet w niewielkich ilościach, inne zupełnie nie wywołują dolegliwości, a reakcje bywają bardzo różne między pacjentami.

Każdą grupę testujemy osobno – najczęściej w odstępach kilkudniowych – przy użyciu produktu reprezentatywnego. Na przykład: fruktany testujemy cebulą lub czosnkiem, laktozę mlekiem, poliole suszonymi śliwkami. Dawkę stopniowo zwiększamy przez trzy kolejne dni, obserwując reakcje organizmu. Po każdej próbie następuje tzw. okres wyciszania, czyli kilka dni powrotu do diety eliminacyjnej, aby objawy – jeśli się pojawią – miały czas ustąpić i nie zaburzały kolejnych testów.

Ten etap wymaga dużej uważności i skrupulatności. To nie czas na impulsywne decyzje ani chaotyczne pojadanie „zakazanego owocu”, ale precyzyjną obserwację i notowanie reakcji. Niezastąpiony bywa w tym momencie dzienniczek objawów oraz wsparcie dietetyczne, pomagające interpretować subtelne sygnały. Reintrodukcja pozwala zbudować profil tolerancji – i przygotowuje grunt pod finalną, najważniejszą fazę: personalizację.

Etap III – personalizacja

Personalizacja to ostatni, a zarazem najtrwalszy etap całego procesu lowFODMAP. Po tygodniach eliminacji i uważnych prób reintrodukcji nadchodzi moment, by stworzyć plan żywienia dopasowany do indywidualnych możliwości układu pokarmowego – z uwzględnieniem zarówno fizjologii, jak i stylu życia. Celem nie jest kontynuowanie ścisłej eliminacji, lecz powrót do możliwie najszerszej i najbardziej odżywczej diety, przy jednoczesnym unikaniu składników, które zostały jasno zidentyfikowane jako problematyczne.

To faza, w której buduje się trwałą równowagę. Jeśli laktoza okazała się nietolerowana, można wprowadzić jej zamienniki lub ograniczyć jedynie źródła w dużych ilościach. Jeśli fruktany wywołują objawy tylko w większych porcjach – wystarczy kontrolować dawki. Rzadko zdarza się, by wszystkie grupy FODMAP były całkowicie nietolerowane. Znacznie częściej to kwestia ilości, częstotliwości i kontekstu spożycia (czynniki pozażywieniowe, szczególnie w IBS, są szalenie ważne.

W tej fazie możliwe jest też stopniowe „oswajanie” niektórych produktów. Mikrobiota jelitowa – wyciszona eliminacją – może potrzebować czasu, by ponownie nauczyć się tolerować pewne fermentujące składniki. Dlatego w personalizacji często uwzględnia się także strategie poprawy jakości mikrobioty. Między innymi poprzez wzbogacenie diety o błonnik rozpuszczalny, prebiotyki oraz umiarkowane ilości wcześniej problematycznych produktów.

Etap personalizacji nie ma ścisłego limitu czasowego. To raczej świadome życie po lowFODMAP, w którym kluczowe stają się elastyczność, samoobserwacja i stopniowa adaptacja organizmu. To tu dieta przestaje być „protokołem” – staje się narzędziem samopoznania i budowania dobrego samopoczucia, zgodnego z tym co mówi ciało.

Co jeśli dieta lowFODMAP nie przynosi poprawy?

Brak poprawy po zakończeniu fazy eliminacyjnej nie musi oznaczać porażki. Bez wątpienia jest to jednak sygnał, że coś wymaga ponownego przemyślenia. Jeśli po 6–8 tygodniach skrupulatnie prowadzonej diety lowFODMAP objawy nie ulegają istotnemu złagodzeniu, warto zatrzymać się i przeanalizować kilka kluczowych kwestii – zamiast automatycznie kontynuować eliminację lub zniechęcić się do całego procesu.

Po pierwsze, należy upewnić się, czy dieta została przeprowadzona prawidłowo. Niewidoczne błędy są częstsze, niż się wydaje. FODMAP-y to związki obecne nie tylko w oczywistych produktach, ale także w przyprawach, produktach wysokoprzetworzonych czy „zdrowych” przekąskach. Cebula w proszku, syrop glukozowo-fruktozowy czy ksylitol potrafią skutecznie zniweczyć efekty nawet najbardziej rygorystycznych wysiłków. Warto w takiej sytuacji omówić swój jadłospis z dietetykiem, który przeprowadzi dokładny przegląd i wychwyci potencjalne luki.

Po drugie, należy rozważyć, czy objawy mają rzeczywiście podłoże związane z FODMAP-ami. Wbrew powszechnemu przekonaniu, nie każde wzdęcie, ból brzucha czy inne dolegliwości jelitowe są powiązane z nadmierną fermentacją. Czasem przyczyną są nietolerancje o innym mechanizmie (histamina, salicylany), zaburzenia osi jelitowo-mózgowej, stres, choroby organiczne (np. IBD) lub współistniejące, nieleczone SIBO – które może maskować efekty eliminacji.

W takiej sytuacji kontynuowanie diety bezrefleksyjnie jest nie tylko nieefektywne, ale wręcz ryzykowne. Brak poprawy po eliminacji to sygnał do dalszej diagnostyki, nie do wydłużania restrykcji. Czasem potrzebna jest modyfikacja planu, czasem dodatkowe badania, a niekiedy – zupełnie inne podejście terapeutyczne. LowFODMAP to narzędzie, nie panaceum – jego skuteczność zależy od kontekstu, w jakim jest stosowane.

Dlaczego dieta lowFODMAP podlega aktualizacji??

Z pozoru mogłoby się wydawać, że lista produktów w diecie lowFODMAP to zamknięty katalog – ustalony raz na zawsze. Tymczasem rzeczywistość jest znacznie bardziej dynamiczna, a samo podejście do klasyfikacji pokarmów ewoluuje wraz z postępem analityki żywieniowej. Naukowcy z Monash University nieustannie prowadzą szczegółowe analizy składu żywności, wykorzystując zaawansowane metody laboratoryjne do pomiaru zawartości fermentujących oligo-, di- i monosacharydów oraz polioli. To właśnie precyzja tych pomiarów sprawia, że listy produktów nie są statyczne. Podlegają korektom, gdy tylko pojawią się nowe dane lub zmieni się sposób przetwarzania i uprawy danego składnika.

Warto mieć świadomość, że zawartość FODMAP-ów w produktach spożywczych nie jest wartością stałą. Może różnić się w zależności od odmiany rośliny, warunków klimatycznych, dojrzałości, a nawet technik przechowywania czy gotowania. Weźmy za przykład awokado – kiedyś klasyfikowane jednoznacznie jako wysokofodmapowe, dziś w niewielkich ilościach może być akceptowalne w diecie eliminacyjnej. Podobnie jest z owocami egzotycznymi, fermentowanymi produktami mlecznymi czy niektórymi zbożami. Monash nie aktualizuje list „dla zasady”. Robi to w odpowiedzi na realne zmiany w dostępnych danych, dbając o to, by pacjenci i specjaliści posługiwali się możliwie najbardziej wiarygodnym narzędziem.

Z tej perspektywy aktualizacje nie są powodem do frustracji, lecz raczej potwierdzeniem rzetelności całej koncepcji. Wymagają co prawda czujności – bo to, co jeszcze rok temu było zakazane, dziś może być dozwolone – ale też oferują większą swobodę żywieniową, co w przypadku restrykcyjnych diet ma znaczenie niebagatelne. Warto więc regularnie sięgać do oficjalnej aplikacji Monash i traktować ją jako kompendium.

Czy te zmiany sprawiają, że wytyczne diety tracą sens?

To pytanie powraca regularnie – zarówno od pacjentów, jak i w wiadomościach obserwatorów, którzy z niepokojem śledzą aktualizacje w diecie i zastanawiają się, czy w ogóle warto jeszcze trzymać się „zasad”, które wydają się płynne. Zmiany w listach produktów bywają dezorientujące – zwłaszcza gdy coś, co dotąd było na czerwono, nagle dostaje zielone światło. Czy to oznacza, że wcześniejsze zalecenia były błędne? Czy cała struktura diety przestaje być wiarygodna? Absolutnie nie. Wręcz przeciwnie. Elastyczność tych zaleceń jest dowodem na ich aktualność i ciągłą zgodność z rzeczywistością, która, jak wiadomo, nie stoi w miejscu.

To, co należy zrozumieć, to fakt, że dieta lowFODMAP nie jest sztywną wytyczną, lecz narzędziem klinicznym. Jej istotą nie jest bezrefleksyjne trzymanie się jednej listy, lecz umiejętność świadomego poruszania się po spektrum tolerancji. Zmiany nie unieważniają wcześniejszych zaleceń – po prostu je precyzują. To trochę tak, jakbyśmy zamiast starych map posługiwali się GPS-em z bieżącą nawigacją – czy przez to mapa traci sens? Nie, zyskuje na dokładności. I choć może to wymagać więcej zaangażowania i uważności, daje też pacjentowi poczucie, że jego dieta nie jest wieczną pokutą, a procesem. Dynamicznym, elastycznym i dostosowanym do jego realnych potrzeb.

Zamiast więc odrzucać wytyczne w obliczu zmian, warto nauczyć się z nimi pracować. U podstaw skuteczności tej diety leży bowiem nie ślepa dyscyplina, lecz zdolność do adaptacji. Rolą dietetyka nie jest tylko przekazanie listy „dozwolonych” produktów, ale nauczenie pacjenta, jak jeść, słuchając swojego organizmu. A to kompetencja znacznie trwalsza niż jakakolwiek tabelka.

Najnowsze zmiany w diecie lowFODMAP: aktualizacja Monash University z 28 kwietnia 2025 roku

Wiosenna aktualizacja Monash University z 28 kwietnia 2025 przyniosła istotną rewizję zaleceń dotyczących drugiego etapu diety lowFODMAP – reintrodukcji. Nie chodzi tu jednak o kosmetyczne korekty, lecz o przemyślane przemodelowanie zestawu produktów zalecanych do testowania poszczególnych grup fermentujących węglowodanów. Powód? Nowe wyniki badań laboratoryjnych, które pokazały, że zawartość FODMAP w wielu dotychczas wykorzystywanych produktach różni się od wcześniejszych danych. Czasem znacząco.

Niektóre z produktów – jak np. cukinia, awokado, czarna porzeczka czy żółta brzoskwinia – choć obecne w pierwszych zaleceniach, zawierały inne rodzaje FODMAP lub mieszanki, które mogły zaburzać jednoznaczność testu tolerancji. Z kolei niektóre warzywa, jak brukselka czy burak, okazały się zbyt ubogie we fruktany w typowych porcjach, by rzetelnie ocenić reakcję organizmu. Pojawiły się też zmiany wynikające z większej precyzji – na przykład grecki jogurt zastępuje nieokreślone wcześniej „jogurty naturalne”. Nowe propozycje – jak morele, czereśnie, nektarynki, fasoli adzuki czy portobello – wybrane zostały z myślą o większej specyficzności i zawartości FODMAP-ów.

Co ważne, zmiany te nie unieważniają wcześniejszych prób reintrodukcji. Wręcz przeciwnie – jeśli ktoś ukończył już ten etap, może pozostać przy swoich wnioskach. Dla niektórych jednak, szczególnie tych wciąż borykających się z trudnościami w rozpoznaniu własnych granic tolerancji, warto rozważyć ponowne testy. Tym razem jednak z nową listą produktów, dokładniej dopasowanych do każdej grupy FODMAP. To także przypomnienie, że nie tylko my się zmieniamy – zmienia się też żywność, klimat, metody uprawy, a nawet same odmiany warzyw. Stąd potrzeba stałej aktualizacji, która nie odbiera pewności, lecz przywraca zgodność z rzeczywistością.

Dieta lowFODMAP – przykłady produktów low- i highFODMAP

Grupa produktówlowFODMAPhighFODMAP
Produkty zbożoweryż, komosa ryżowa, owies, proso, gryka, kukurydza i produkty z nich wytworzone np. kasza jaglana, mąka gryczana, płatki owsiane; produkty bezglutenowe [uwaga na obecność pszenicy bezglutenowej]pszenica, jęczmień, żyto i produkty z nich wytworzone np. makaron pszenny, kasza kuskus, chleb pszenny
Warzywabakłażan, fasolka szparagowa, burak, zielona papryka, bok choy, główki brokuła, brukselka, kapusta czerwona i biała, marchewka, kalafior, kukurydza, ogórek, edamame, koper włoski, kalarepa. boczniaki, oliwki, pietruszka, bataty, ziemniaki, rzodkiewka, szpinak, cukinia (<75 g)karczoch, szparagi, czerwona papryka, łodygi selera naciowego, czosnek, por (biała część), pieczarki, cebula, groszek, dynia, kapusta kiszona, pomidorki cherry, 
Owocebanan zielony, awokado (<80 g), morele (<70 g), borówki,  maliny (<75 g), truskawki (<75 g), kiwi, pomarańcza, papaja, ananas,jabłko, banan przejrzały, jeżyny, wiśnie, rodzynki, figi, winogrono, liczi, mango, nektarynka, brzoskiwnia, gruszka, śliwki, granat, arbuz
Warzywa strączkowefasola czerwona konserwowa (<90 g), soczewica konserwowa, soczewica czerwona gotowana (<46 g)wszystkie poza wymienionymi obok
Nabiał i zamiennikimasło, sery dojrzewające, serek wiejski, twaróg, ser ricotta, Brie, feta, śmietana, nabiał bez laktozy, jogurt kokosowy, napój ryżowy, kokosowy, migdałowy, tofu twarde, tempehmleko z laktozą, maślanka, mleko skondensowane, kefir, jogurty mleczne, jogurt sojowy, napój sojowy, owsiany, silken tofu
Orzechy i nasionaorzechy brazylijskie, makadamia, ziemne, pekan, włoskie, migdały (<24 g), nasiona chia, konopi, lnu, maku, sezamu, pestki dyni, słonecznikaorzechy nerkowca, laskowe, pistacje,
Produkty mięsne, jajawszystkie, nieprzetworzone (bez marynat i innych niedozwolonych dodatków)produkty panierowane, marynowane z dodatkiem czosnku czy cebuli
Słodzidłacukier biały i brązowy, syrop klonowysyrop glukozowo-fruktozowy, miód, syrop z agawy, melasa, ksylitol, erytrol

Dieta lowFODMAP – jakie produkty można wykorzystać do reintrodukcji wg nowych wytycznych?

Produkty wykorzystywane dawniej do reintrodukcjiProdukty wykorzystywane obecnie do reintrodukcjiPrzyczyny zmian
Laktoza
Mleko krowie, budyń, jogurt naturalny, ser ricottaMleko krowie, odtłuszczone lub pełne; jogurt grecki, pełnotłustyBudyń i ser ricotta nie zawierały wystarczającej ilości laktozy w porcji, która mogłaby być łatwo spożyta za jednym razem. Jogurt grecki jest bardziej precyzyjnym wyborem niż ogólny „jogurt naturalny”
Sorbitol
Morela, awokado, jeżyny, brzoskwinie żółtaMorela świeża, wiśnie świeże i suszoneAwokado zawiera inny poliol zwany peseitol – może być nadal testowane, ale wyniki niekoniecznie odnoszą się do sorbitolu; jeżyny zawierają fruktozę; brzoskwinia żółta zawiera głównie fruktozę i niewielkie ilości fruktanów, przez co nie jest odpowiednia; dostępność wiśni zależy od sezonu – wprowadzenie zarówno świeżych, jak i mrożonych może pomóc
Mannitol
Pieczarki, kalafior, seler, batat, kapusta białaPieczarki portobello, łodygi selera, kiszona biała kapustaPieczarki zawierają fruktany w dużych ilościach, portobello znacznie mniej; kalafior i bataty zawierają fruktany
Fruktoza
Szparagi, miód, mango, groszek cukrowy, sok pomarańczowySzparagi, mango, świeżo wyciskany sok pomarańczowyGroszek cukrowy zawiera fruktany, miód zawiera śladowe ilości fruktanów, przez co nie nadaje się do testowania samej fruktozy
Galaktooligosacharydy
Migdały, ciecierzyca (puszkowana), zielony groszek, tofu, mleko sojoweTofu jedwabiste, fasola adzuki (puszkowana), fasola pinto (puszkowana)Ciecierzyca i groszek zielony zawierają śladowe ilości fruktanów – mniej odpowiednie do testowania wyłącznie GOS
Fruktany – produkty zbożowe
Makaron pszenny, kasza kuskus, chleb pszenny pełnoziarnistyMakaron pszenny gotowany, Kasza kuskus gotowana, Ciasto francuskie Chleb pszenny może bardzo się różnić w zależności od kraju – zaleca się testowanie lokalnie dostępnego pieczywa
Fruktany – warzywa i owoce
Burak, brukselka, kapusta włoska, grejpfrut, rodzynki
Banan (dojrzały), por (biała część, surowy)
Buraki i brukselka nie zawierały wystarczającej ilości fruktanów w typowej porcji; grejpfrut i rodzynki zawierały fruktozę – użyto innych produktów zawierających fruktany
Fruktany – czosnek, cebula
Bez zmian
Fruktoza + sorbitol
Jabłko czerwone, wiśnie, gruszki (nashi, Packham)Jabłko czerwone surowe, gruszka zielona (dowolna odmiana), nektarynka żółta, surowaWiśnie zawierają sorbitol; gruszki uproszczono do jednej opcji – „Gruszka, zielona”
Fruktany + GOS
Chleb pszenny pełnoziarnisty, jęczmień perłowy, orzechy nerkowca, pistacje, czerwona fasolaCiecierzyca (puszkowana, opłukana), orzechy nerkowca, pistacje, fasola zielona (puszkowana)Chleb pszenny pełnoziarnisty może się różnić między krajami – zaleca się testowanie lokalnego chleba; jęczmień perłowy zawiera więcej fruktanów niż GOS
Źródło: https://www.monashfodmap.com/blog/reintroduction-update/, tłumaczenie własne

Dieta lowFODMAP – podsumowanie

Dieta low FODMAP to nie tylko tymczasowy jadłospis eliminacyjny – to przede wszystkim narzędzie do odzyskania komfortu trawiennego i autonomii w relacji z jedzeniem. Jej siła tkwi w indywidualizacji. Dzięki etapowi reintrodukcji możliwe jest precyzyjne rozpoznanie, które składniki rzeczywiście nasilają objawy, a które – mimo złej reputacji – mogą pozostać w codziennym menu bez konsekwencji.

Aktualizacje list produktów, takie jak ta najnowsza z kwietnia 2025 roku, przypominają nam o jednym: żywność to twór dynamiczny. Zmieniają się odmiany roślin, metody uprawy, techniki przetwórstwa – a za nimi idą zmiany w zawartości FODMAP. To nie powód do frustracji, lecz dowód, że zalecenia te rozwijają się i coraz precyzyjniej odpowiadają na potrzeby osób z wrażliwym przewodem pokarmowym.

Jeśli więc kiedykolwiek poczujesz się zagubiony(a) wśród zmieniających się zaleceń, pamiętaj: celem nie jest trwanie w restrykcji, lecz rozsądne poszerzanie jadłospisu w zgodzie z sygnałami płynącymi z ciała. I tu właśnie leży prawdziwa wartość diety low FODMAP – nie w eliminacji, lecz w nauce uważności. Bo najskuteczniejsza dieta to ta, którą można z powodzeniem stosować w prawdziwym życiu – bez lęku, ale ze świadomością.

A jeśli szukasz dietetyka, który pomoże Ci zadbać o siebie, zerknij tutaj i zobacz jak możemy współpracować!

Bibliografia:
  1. Bellini M, Tonarelli S, Nagy AG, Pancetti A, Costa F, Ricchiuti A, de Bortoli N, Mosca M, Marchi S, Rossi A. Low FODMAP Diet: Evidence, Doubts, and Hopes. Nutrients. 2020 Jan 4;12(1):148. doi: 10.3390/nu12010148. PMID: 31947991; PMCID: PMC7019579.
  2. Nanayakkara WS, Skidmore PM, O’Brien L, Wilkinson TJ, Gearry RB. Efficacy of the low FODMAP diet for treating irritable bowel syndrome: the evidence to date. Clin Exp Gastroenterol. 2016 Jun 17;9:131-42. doi: 10.2147/CEG.S86798. PMID: 27382323; PMCID: PMC4918736.
  3. Idzik M. The impact of a low FODMAP diet on the reduction of irritable bowel syndrome symptoms and changes in intestinal microbiota in patients – a review of current research. Lekarz POZ. 2020;6(2):109-115.
  4. Xu, C., Song, Z., Hu, Jy. et al. Global research trend and hotspot in the low FODMAP diet: a bibliometric analysis. J Health Popul Nutr 43, 63 (2024). https://doi.org/10.1186/s41043-024-00567-7

Zostaw komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *


DIETOLOGICZNIE, DLA ZDROWYCH JELIT I SPOKOJNEJ GŁOWY





DIETOLOGICZNIE, DLA ZDROWYCH JELIT I SPOKOJNEJ GŁOWY







Copyright by DIETOLOGICZNA® 2025. Wszystkie prawa zastrzeżone.