Szczęśliwie mamy coraz więcej leków na różnorakie schorzenia i dolegliwości. Dzięki nim wiele osób może funkcjonować bez objawów a sporo zaburzeń jest wyrównywanych na wczesnym etapie. To jednak jedna strona medalu. Z drugiej łatwy dostęp do różnego typu medykamentów sprawia, że często łykamy je bezzasadnie, bez większego pomyślunku i “na zaś”. Nieuzasadnione stosowanie różnych preparatów generuje ryzyko rozlicznych interakcji czy działań niepożądanych. Są też takie leki, które niszczą jelita – kolokwialnie rzecz ujmując. I nie chodzi o to, żeby całkowicie zrezygnować z ich stosowania w trosce o układ pokarmowy. Rzecz w tym, by stosować je RACJONALNIE i wówczas, gdy jest to naprawdę potrzebne.
Leki, które niszczą jelita – antybiotyki
Antybiotyki uratowały niejedno ludzkie życie i uchroniły nas przed chorobami, które przez stulecia były dla nas śmiertelne. Niestety, często pacjenci wymuszają ich przepisanie przez lekarzy i łykają w schorzeniach w których nie mają zastosowania – przede wszystkim mam na myśli zakażenia wirusowe. Musimy mieć na uwadze fakt, że antybiotyk działa tylko i wyłącznie na organizmy żywe o budowie komórkowej, co znaczy, że oddziałują na bakterie, pierwotniaki i grzyby. Nie skrócą więc czasu trwania grypy, ani nie postawią nas na nogi przy przeziębieniu o podłożu wirusowym.
Nieracjonalne przyjmowanie antybiotyków skutkuje poważnym problemem jakim jest antybiotykooporność – patogeny stają się obojętne na działanie leku i z radością panoszą się po Twoim organizmie (a Ty będziesz musiał(a) stosować coraz to silniejsze preparaty, by je zwalczyć). Antybiotyki nie zastanawiają się jednak na jaki rodzaj bakterii działają – niszczą wszystko – i patogeny, i drobnoustroje Twojego mikrobiomu. Jeśli więc stosujesz je bez wskazań niszczysz nie czynnik infekcyjny a swoich małych przyjaciół.
Przy zakażeniu bakteryjnym w bilansie zysków i strat zawsze korzystniejsze będzie wdrożenie antybiotyku – podkreślę to raz jeszcze, byś nie zrozumiał(a) mnie opacznie. Jednak musi być to zasadne. Każde przyjęcie antybiotyku wiąże się z dysbiozą, rozszczelnieniem bariery jelitowej, niszczeniem błony śluzowej żołądka, zaburzeniami wchłaniania witamin czy składników mineralnych. Podczas przyjmowania leków przeciwbakteryjnych i po zakończeniu terapii koniecznie musimy więc pamiętać o wsparciu mikrobiomu – odpowiednią dietą i probiotykoterapią. Powrót mikrobioty jelitowej do stanu właściwego może zająć nawet…kilka miesięcy!
Leki, które niszczą jelita – niesteroidowe leki przeciwzapalne (NLPZ)
Leki, które przypuszczalnie brałaś (-eś) w przeciągu ostatniego tygodnia lub dwóch. Bierzemy je na każdy rodzaj bólu, na gorączkę, na stan zapalny – w sumie zawsze, gdy dzieje się coś złego. I zdecydowanie bierzemy je ZBYT często, nie myśląc za długo nad potencjalnymi skutkami takiego działania. Do grupy tych leków zaliczymy przykładowo: ibuprofen, diklofenak, meloksikam czy naproksen.
Toksyczność niesteroidowych leków przeciwzapalnych jest bardzo dobrze udokumentowana. Szczególnie jeśli chodzi o górną część przewodu pokarmowego. Nie oznacza to jednak, że oddziałują tylko na ten fragment. Mogą one także wpływać na część dystalną jelita grubego a także inne narządy powiązane z przewodem pokarmowym (ale i nie tylko!). NLPZ mogą wywoływać: dyspepsję, perforacje (także śmiertelne z wrzodów żołądka czy dwunastnicy), owrzodzenia a także przewężenia w jelicie cienkim. U 10-40% pacjentów, stosujących NLPZ odnotowuje się bóle w nadbrzuszu, zgagę, odbijanie czy nudności. Jeśli stosujesz przewlekle te leki, musisz liczyć się z o 10-30% większym ryzykiem wrzodów (przeważnie żołądka). Co ważne, im jesteśmy starsi, tym stajemy się bardziej podatni na szkodliwe działanie tychże leków.
NLPZ nie pozostają bez wpływu na nasz mikrobom. Ich przyjmowanie wiąże się ze zmianami jakościowymi i ilościowymi w jego obrębie, sprzyjają też dominacji, niepożądanych przez nas bakterii Gram ujemnych, które wytwarzają endotoksyny (LPS). Indukuje to produkcję cząsteczek takich jak cytokiny prozapalne, neutrofile czy enzymy proteolityczne. Wzrasta więc ryzyko ogólnoustrojowego stanu zapalnego, który leży u podłoża wielu ówczesnych chorób.
Leki, które niszczą jelita – inhibitory pompy protonowej (IPP)
Pełna nazwa tych preparatów przypuszczalnie powie Ci niewiele. Ale jest to nic innego jak popularne środki „na zgagę”. Możesz je kupić nie tylko w aptece, ale także drogeriach czy supermarketach. Zazwyczaj ich nazwy kończą się na „-prasol” np. omeprasol, esomeprasol czy polprasol. Jestem niemalże pewna, że któreś z nich miałaś(eś) już okazję stosować i zapewne relatywnie niedawno. Są to jedne z NAJCZĘŚCIEJ przepisywanych na świecie leków.
W związku z tym, że są to leki na „zgagę”, ich działanie opiera się na zmniejszeniu wydzielania kwasu żołądkowego, którego nadmiar podrażnia zarówno żołądek jak i przełyk. Szczególnie często męczą się z tym osoby z wrzodami żołądka, refluksem przełykowo-żołądkowym czy Ci, u których praca dolnego zwieracza przełyku jest zaburzona. Niestety stosujemy je często w nadmiarze, nie myśląc o potencjalnych skutkach ubocznych. Musisz wiedzieć, że sok żołądkowy jest szalenie istotny w Twoim organizmie, bo poza tym, że warunkuje sprawne trawienie, wpływa także na to, że wszelkie patogeny, które dostają się do Twojego ciała wraz z pokarmem, mogą zostać zniszczone.
Jeśli zbyt często stosujesz lek z grupy IPP narażasz się na to, że patogenne bakterie będą zajmować kolejne nisze w przewodzie pokarmowym. Będzie to powodowało dysbiozę i rozszczelnienie bariery jelitowej, zmieni się też skład mikrobiomu. Długotrwałe stosowanie inhibitorów pompy protonowej może dodatkowo nasilać ryzyko zakażenia bakterią Clostridioides difficile. Powoduje ona poważne zapalenie jelita grubego. Istotny też jest fakt, że leki IPP będą nasilać TOKSYCZNE działanie wspomnianych wcześniej NLPZ. Ich wspólne stosowanie może w efekcie powodować zwiększone ryzyko owrzodzeń w jelicie cienkim!
Leki, które niszczą jelita – metformina
Metformina to lek stosowany przede wszystkim u pacjentów, chorujących na cukrzycę typu 2. Niewątpliwie jest bardzo skuteczna – cechuję ją działanie hipoglikemizujące, co pozwala na jej stosowanie w celu utrzymania homeostazy glukozy w ludzkim organizmie. Niestety nic nie jest czarno-białe. I mimo tego, że metformina to lek realnie poprawiający życie pacjenta z zaburzeniami glikemii, to nadal jej stosowanie niesie ze sobą ryzyko szeregu potencjalnych zagrożeń. Według badań, co najmniej 30% pacjentów, leczonych metforminą odnotowuje niepożądane działania ze strony przewodu pokarmowego. Przede wszystkim, doświadczane przez nich objawy obejmują wzdęcia, nudności oraz biegunkę.
Dzieje się tak z uwagi na to, że metformina nie pozostaje obojętna dla mikrobiomu jelitowego, poprzez zmianę jej składu. Ta zmiana nie należy jednak do tych pożądanych. Wyraźnie zmniejsza się bowiem liczba dobrych bakterii (Bacteroides, Intestinobacter) a równocześnie wzrasta tych, które raczej niezbyt miło witamy w naszym organizmie (Shigella, E.Coli). Aby poprawić tolerancję organizmu na metforminę i uchronić się przed potencjalnymi skutkami ubocznymi, warto dodatkowo wdrożyć probiotyk.
Leki, które niszczą jelita – preparaty żelaza
A to ci niespodzianka! Jak to? Preparat, który ma pomóc w zwalczaniu niedoboru, realnie zagrażającemu życiu może Ci zaszkodzić? Niestety tak. Każdy preparat żelaza, stosowany doustnie, ma potencjał do wywoływania zaparć u pacjenta. Może także sprzyjać nadmiernemu rozrostowi patogennych drobnoustrojów nie tylko w jelitach, ale i w całym organizmie. W badaniach przeprowadzonych na dzieciach, odnotowano, że stosowanie doustnej formy żelaza skutkowało obniżeniem liczby dobrych bakterii z grupy Lactobacillus i Bifidobacterium. Stąd też przy przepisywaniu przez lekarza takiego preparatu pacjent powinien otrzymać zalecenie suplementacji probiotycznej (np. szczepem Lactobacillus plantarum 299v, który przy okazji zwiększa wchłanianie żelaza).
Podsumowanie
Mam nadzieję, że ten krótki wpis pomógł Ci choć trochę szerzej otworzyć oczy. Co prawda nie jest to pełna lista, bo takich preparatów, które zaburzają pracę jelit jest x razy więcej. Są to jednak niewątpliwie leki stosowane najczęściej, z reguły – łatwo dostępne. Nie chcę Cię zniechęcać do przyjmowania leków – są one niewątpliwie bardzo ważne, szczególnie jeśli dobrane zostały ze względu na realne przesłanki. Warto jednak pamiętać, by nie leczyć się samodzielnie i wszelkie preparaty przyjmować z głową.
Szukasz dietetyka? Skorzystaj z mojej oferty! klik


