Mikrobiom skóry, czy bakterie mają wpływ na nasz wygląd?

Dzisiejszy wpis będzie troszkę luźniejszym, bo nie odnoszącym się bezpośrednio do chorób, którym przyglądam się na co dzień – na blogu bądź Instagramie. Dzisiaj będziemy odkrywać kolejne aspekty, związane z drobnoustrojami w naszym ciele. Mikrobiom skóry i korelacja mikrobiom jelitowy-skóra – o tym nie mówi się zbyt często. Przypuszczalnie wielu z czytelników nie zdaje sobie sprawy, że takowa korelacja w ogóle istnieje. A istnieje i ma się nawet całkiem znośnie. Ale zacznijmy od początku…

Mikrobiom skóry

Jak powiem mikrobiom lub mikrobiota to większość osób pomyśli automatycznie – jelita. Bardzo często zapominamy o tym, że drobnoustroje nie tylko bytują w naszych jelitach, ale praktycznie zamieszkują wszystkie obszary naszego ciała. Skóra nie jest tutaj wyjątkiem. Stanowi więc, podobnie jak jelita, „dom” dla komensalnej mikroflory. I to mimo relatywnie ciężkich warunków, występujących na jej powierzchni jak: mała ilość składników odżywczych, nieustanne złuszczanie się naskórka czy niskie pH. Warto tutaj powiedzieć o tym, że w zależności od lokalizacji mikrobiom będzie się różnić. Ma to związek z tym, że skóra na ciele nie jest taka sama – są miejsca tłuste, wilgotne, ale także i suche.

Mikroorganizmy występujące na skórze odgrywają wiele ról. Zasadniczą jest ochrona przed inwazją patogenów poprzez konkurencję. W konkurencji chodzi o to, że jeśli jedna nisza (w tym wypadku nasza skóra) zajęta jest przez jakieś mikroorganizmy dla innych nie ma miejsca i nie mają przestrzeni, by się namnażać. Poza tym “dobre” bakterie biorą udział w rozkładaniu sebum przez co dbają o równowagę hydrolipidową. Mikrobiom skóry sprzyja także utrzymaniu jej prawidłowego pH, stymuluje komórki układu odpornościowego do pracy, chroni przed rozwojem alergii. Jest też niezmiernie istotny w zachowaniu fizjologicznego działania naskórka i skóry właściwej.

Każdy centymetr kwadratowy skóry zawiera około… miliona bakterii (łącznie z miejscami, gdzie są mieszki włosowe czy gruczoły łojowe). Kolonizacja skóry rozpoczyna się już od urodzenia a niektóre dowody naukowe mówią o tym, że nawet w macicy płód ma kontakt z dobrymi drobnoustrojami.

Mikrobiom skóry – co na niego wpływa?

Wiele czynników będzie wpływało na kształtowanie skórnego mikrobiomu. Ma to związek z tym, że to właśnie skóra ma bezpośredni kontakt ze środowiskiem zewnętrznym. Na mikrobiom skórny wpływ będą mieć:

  • wiek,
  • rodzaj porodu,
  • płeć,
  • stosowana dieta,
  • używki,
  • środowisko, które nas otacza – np. obecność zwierząt domowych,
  • zanieczyszczenia powietrza,
  • stosowane kosmetyki,
  • pielęgnacja,
  • leki,
  • środki higieniczne,
  • czas cyklu miesiączkowego,
  • infekcje (szczególnie te dotyczące skóry),
  • ekspozycja na promieniowanie UV,

i wiele, wiele innych…

Z uwagi na mnogość czynników wpływających na mikrobiom, jego skład jest kwestią indywidualną. Zmienia się on także w ciągu trwania życia. 

Zaburzenia równowagi (ilościowe, jakościowe) w obrębie mikrobiomu skórnego skutkują rozlicznymi nieprawidłowościami w funkcji ochronnej skóry. Staje się ona bardziej podatna na różnego rodzaju choroby jak łupież czy atopowe zapalenie skóry. Szczególną uwagę na mikrobiom skóry powinny zwrócić osoby, których skóra jest wrażliwa i mocno reaktywna. Częste podrażnienia, pieczenie, swędzenie, wypryski – powinny być dla nas sygnałem, że coś jest nie w porządku…

Mikrobiota jelitowa a skóra

Okazuje się, że nie tylko mikrobiom skórny wpływa na stan skóry. Oddziałuje na nią także mikrobiom jelitowy. O nim to już można napisać kilkutomowe książki (i w sumie już takie powstały i powstają nieustannie), więc nie będziemy się rozwodzić nad nim całym a tylko skoncentrujemy się na jego wpływie na stan skóry.

Skóra i jelita to złożone narządy mające niebagatelny wpływ w regulacji immunologicznej i neuroendokrynnej. Dla sprawnego funkcjonowania organizmu istotne jest utrzymanie jego homeostazy. Jakakolwiek negatywna zmiana w obrębie mikrobiomu jelitowego (dysbioza) będzie oddziaływać na stan układu immunologicznego i aktywność metaboliczną organizmu. Połączenie między jelitami a skórą jest jeszcze większe niż taka pośrednia regulacja. Mówimy bowiem o istnieniu osi jelito-mózg-skóra (czyli już nie tylko osi jelito-mikrobiom-mózg!). Możemy z tego wywnioskować, że istnieje zależność między stanem jelit a stanem skóry. Niemały wpływ będzie mieć też nasz stan emocjonalny (przede wszystkim stres)!

Drobnoustroje zamieszkujące nasze jelita produkują każdego dnia różne związki. One trafiają bezpośrednio do krwioobiegu a wraz z nim do różnych części ciała w tym do narządu dzisiejszego zainteresowania, czyli skóry. I jak łatwo się domyślić, nie zawsze te związki są korzystne. Jeśli w organizmie występuje dysbioza a jelita mają zwiększoną przepuszczalność do krwi dostają się toksyny bakteryjne i substancje, które nadmiernie aktywują układ immunologiczny.

Obecnie mamy niestety szczątkową wiedzę co do osi jelito-mózg-skóra, gdyż więcej jest nieodkryte niż zostało poznane. Na ten moment wydaje się, że mikrobiom jelitowy odgrywa rolę w:

  • patogenezie alergii skórnych,
  • atopowym zapaleniu skóry,
  • łojotokowym zapaleniu skóry,
  • zmianach trądzikowych,
  • łuszczycy.

Co zaburza mikrobiom skóry?

Wróćmy do tematu mikrobiomu skórnego. Jak już wspomniałam jest on narażony, tak jak cała skóra, na środowisko zewnętrzne. Negatywny wpływ będą mieć niewątpliwie warunki w jakim żyjemy – poziom smogu czy zanieczyszczenia powietrza. Z naszej strony największy problem stanowi nieprawidłowa pielęgnacja. I obie skrajności nie są dobre. Po pierwsze negatywny wpływ będzie miała nadmierna sterylizacja otoczenia. Z im większą ilością środków myjących czy dezynfekujących mamy do czynienia w ciągu dnia tym bardziej negatywnie będzie to wpływać na pH naszej skóry. Wszelakie zaburzenia bariery hydrolipidowej również będą miały negatywny wpływ. Przesada w drugą stronę, czyli brak należytej higieny, także narazi nas na niekorzystne zmiany mikrobiomu, ale też zwiększy ryzyko chorób zakaźnych.

Niewątpliwie wpływ na nasz mikrobiom skóry będzie mieć to jak się odżywiamy. Niezbilansowana, niedoborowa dieta, uboga w składniki odżywcze czy antyoksydanty będzie negatywnie wpływać na skórę i zamieszkujące ją bakterie. Ryzyko stwarza także stres (na cóż on nie wpływa!) czy przyjmowane przez nas leki. Z tego o czym już wspominałam jeśli w obrębie mikrobiomu jelitowego wystąpi dysbioza, będzie ona miała wpływ na stan mikrobiomu skórnego. Wobec tego wszelakie choroby w których przebiegu dochodzi do zaburzenia mikrobioty, mogą manifestować się również skórnie.

Jak wspierać mikrobiom skóry?

Mikrobiotę skóry będą wspierać wszelakie zabiegi pielęgnacyjne, które będą chronić płaszcz hydrolipidowy. Jednym z najważniejszych punktów pielęgnacji jest oczyszczanie, przede wszystkim oczyszczanie właściwe. To agresywne będzie wpływało negatywnie – w celu ochrony rezygnujemy więc z intensywnego pocierania czy nadmiernego złuszczania naskórka. Istotny jest też odpowiedni poziom nawilżenia skóry. Najlepiej jest stosować kosmetyki łagodne, na bazie roślinnych składników, niezawierające SLS-ów, parabenów i silikonów. Nie ma co też przesadzać w ilości stosowanych kosmetyków – lepszym wyborem jest postawienie na minimalizm. Ważną kwestią pielęgnacyjną jest uważanie na tarcie skóry po umyciu – nie robimy tego! Skórę po umyciu należy delikatnie oklepywać.

Istotnym czynnikiem w ochronie mikrobiomu skóry jest ochrona przeciwsłoneczna (szczególnie w okresie letnim). Powinniśmy unikać przebywania na pełnym słońcu, stosować filtry UV oraz nosić nakrycia głowy.

Bez wątpienia brak odżywczej diety to brak sprawnego mikrobiomu skóry. To co jemy i pijemy (picie też ma znaczenie!) ma wpływ na to jak wygląda nasza skóra. Istotne będzie dbanie o podaż wszystkich witamin i składników mineralnych, szczególnie antyoksydacyjnych – A, C i E. Wsparciem będzie też dodawanie do diety produktów prebiotycznych, które odżywią mikrobiom. To między innymi: płatki owsiane, szparagi, topinambur, cykoria, por czy banany (szczególnie zielone). Korzystny wpływ na mikrobiom skórny ma higieniczny tryb życia – balans między snem, odpoczynkiem a pracą.

Podsumowanie – mikrobiom skóry

Skóra jest największym organem Twojego ciała – zajmuje niemal 1,8 m2 a jej funkcjonowanie zależy w dużej mierze od rodzaju i liczebności zasiedlających ją drobnoustrojów. Bez nich bariera ochronna nie będzie tak silna a cera nie będzie we właściwej, zdrowej kondycji.Potrzebujesz pomocy w odbudowaniu mikrobiomu? Szukasz dietetyka? Zapraszam do współpracy!


Zostaw komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *


DIETOLOGICZNIE, DLA ZDROWYCH JELIT I SPOKOJNEJ GŁOWY





DIETOLOGICZNIE, DLA ZDROWYCH JELIT I SPOKOJNEJ GŁOWY







Copyright by DIETOLOGICZNA® 2025. Wszystkie prawa zastrzeżone.