Zespół policystycznych jajników (PCOS) – najczęstsza przyczyna niepłodności związanej z brakiem owulacji

Zespół policystycznych jajników (Polycystic ovary syndrome, PCOS) jest niejednorodnym schorzeniem, podlegającym dużemu zainteresowaniu świata nauki. Określane jest jako najczęstsze schorzenie endokrynologiczne u kobiet w wieku rozrodczym, prowadzące do niepłodności i hiperandrogenizmu a także innych powikłań. 

Potrzebujesz pomocy dietetyka? Kliknij tutaj i zobacz jak mogę Ci pomóc! 😀

Czym jest PCOS?

Zespół policystycznych jajników (Polycystic Ovary Syndrome – PCOS) to złożona, przewlekła endokrynopatia, dotycząca kobiet w wieku rozrodczym. Nie jest to jednostka chorobowa w ścisłym tego słowa znaczeniu, lecz raczej zespół współwystępujących objawów, wynikających z wieloaspektowych zaburzeń hormonalnych i metabolicznych.

Rozpoznanie PCOS opiera się na tzw. kryteriach rotterdamskich, zgodnie z którymi do postawienia diagnozy wystarczy obecność dwóch z trzech wymienionych cech – przy jednoczesnym wykluczeniu innych przyczyn hiperandrogenizmu i zaburzeń cyklu. Kryteria te to:

  1. brak/rzadkie występowanie owulacji;
  2. kliniczne i/lub biochemiczne objawy hiperandrogenizacji;
  3. obecność policystycznych jajników w obrazie USG, przy wykluczeniu innych patologii np. wrodzonego przerostu nadnerczy, guzów hormonalnie czynnych wydzielających androgeny, zespołu Cushinga.

Częstość występowania choroby waha się od 4 do 12%. U kobiet bez cech androgenizacji, u których występują zaburzenia miesiączkowania i charakterystyczny dla PCOS obraz pęcherzyków w ultrasonografii, nie można stwierdzić występowania PCOS. 

Jak powstaje PCOS?

Podłoże powstawania PCOS jest heterogenne a wśród czynników mających znaczenie wyróżnia się genetyczne, hormonalne oraz środowiskowe. Stwierdzono rodzinną podatność na występowanie objawów charakterystycznych dla PCOS, chociaż do dzisiaj nie udało się zidentyfikować genu/genów, których mutacje bądź zmiany strukturalne doprowadzają do rozwoju choroby. Badania jednak koncentrują się na szlakach odpowiedzialnych za: wydzielanie i działanie insuliny, kodowanie steroidogenezy (wytwarzania hormonów steroidowych) a także inne szlaki metaboliczne i hormonalne (np. geny receptora androgenowego, LH, leptyny), co pokazuje złożoność schorzenia.

Wśród czynników środowiskowych najistotniejsze znaczenie ma choroba otyłościowa. Z jednej strony ma ona wpływ na gospodarkę węglowodanową, nasilając insulinooporność i powodując hiperinsulinemię. Z drugiej natomiast zmniejsza płodność, poprzez zaburzenie równowagi hormonów steroidowych i nasila hiperandrogenizm. Ponadto, wiąże się ona z zespołem metabolicznym.

Jak objawia się PCOS?

PCOS jest zespołem objawów i nie sposób wymienić jednego dominującego. Wśród symptomów wymieniamy:

  1. zaburzenia miesiączkowania (brak, rzadkie lub skąpe miesiączki, przedłużające się krwawienia maciczne, prowadzące do anemii);
  2. trądzik;
  3. niepłodność;
  4. hirsutyzm;
  5. łysienie typu męskiego;
  6. otyłość (zarówno skutek, jak i przyczyna – zwróć uwagę na mechanizm błędnego koła!);
  7. rogowacenie ciemne (powiązane z insulinoopornością);
  8. pierwszym objawem schorzenia może być przedwczesne owłosienie łonowe, pojawiające się przed 8 rokiem życia.

Nieregularne miesiączkowanie i trądzik u niektórych nastolatek często zrzucane są na karb okresu dojrzewania. Dopiero po wykonaniu badania USG i stwierdzeniu obecności policystycznych jajników odkrywa się prawdziwe źródło problemu. Często, niestety, PCOS wykrywany jest dopiero w życiu dorosłym, gdy kobieta szuka źródła cykli bezowulacyjnych. Zespół policystycznych jajników jest bowiem najczęstszą (70%) przyczyną niepłodności związanej z brakiem owulacji. Stanowi również istotną przyczynę poronień samoistnych, których ryzyko jest 2-krotnie wyższe iż u kobiet zdrowych. Odległym skutkiem zespołu PCO może być rak endometrium a także zaburzenia sercowo-naczyniowe). 

PCOS a zdrowie psychiczne

PCOS jest zaburzeniem, które bardzo często przenika w głąb psychiki, kształtując sposób, w jaki kobieta postrzega siebie i swoje ciało. Trądzik, hirsutyzm, łysienie androgenowe, otyłość czy nieregularne miesiączki nie są jedynie problemem medycznym — dla wielu pacjentek stają się źródłem głębokiego wstydu, poczucia „inności” i wykluczenia. To, co klinicznie określamy jako objawy hiperandrogenizmu, może w codziennym doświadczeniu kobiety przyjmować formę chronicznego obniżenia samooceny i pogorszenia relacji społecznych.

Nie sposób pominąć też roli samej diagnozy. PCOS, szczególnie rozpoznane w młodym wieku, często niesie ze sobą nie tylko niepokój o płodność w przyszłości, ale również frustrację związaną z brakiem kontroli nad własnym ciałem. Wiele kobiet odczuwa bezsilność wobec powolnych efektów leczenia czy braku remedium an ich problemu. U części z nich rozwijają się zaburzenia nastroju – najczęściej depresja i lęk uogólniony – które pogłębiają trudności w codziennym funkcjonowaniu. Coraz częściej mówi się również o wpływie przewlekłego stresu i zaburzeń osi HPA (podwzgórze–przysadka–nadnercza) na pogłębienie objawów PCOS – co tworzy kolejne, trudne do przerwania, błędne koło.

Warto pamiętać, że jakość życia kobiet z PCOS bywa obniżona nawet wtedy, gdy nie występuje otyłość czy jawna insulinooporność. W badaniach obserwuje się znaczące pogorszenie poczucia dobrostanu we wszystkich wymiarach: emocjonalnym, społecznym i cielesnym. To zaś powinno kierować naszą uwagę nie tylko ku leczeniu objawów fizycznych, ale też ku trosce o psychiczne funkcjonowanie pacjentki. Interdyscyplinarne podejście – obejmujące nie tylko dietoterapię i farmakologię, ale również wsparcie psychologiczne – staje się w tej perspektywie nie wyborem, lecz koniecznością.

Wpływ mikrobiomu na PCOS

Choć zespół policystycznych jajników zwykle kojarzony jest z zaburzeniami hormonalnymi, rosnąca liczba danych skłania do poszerzenia perspektywy – również o mikrobiotę jelitową. Mikrobiom, czyli zbiór mikroorganizmów zamieszkujących nasz przewód pokarmowy, odgrywa istotną rolę w regulacji procesów metabolicznych, immunologicznych i hormonalnych. W przypadku PCOS coraz częściej mówi się o dysbiozie – zaburzeniu równowagi między korzystnymi a patogennymi bakteriami, które może sprzyjać rozwojowi stanu zapalnego niskiego stopnia, insulinooporności i nadprodukcji androgenów.

W badaniach obserwuje się, że kobiety z PCOS mają zredukowaną różnorodność mikrobiologiczną, a także obniżoną liczebność bakterii wytwarzających krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe (SCFA), w tym maślan – związek o działaniu przeciwzapalnym i wzmacniającym integralność bariery jelitowej. Przepuszczalność jelit, potocznie określana jako „leaky gut”, prowadzi do przedostawania się lipopolisacharydów (LPS) do krwiobiegu, co uruchamia reakcję zapalną i może nasilać objawy PCOS. Dodatkowo, zaburzenia mikrobioty wpływają na wydzielanie hormonów jelitowych, takich jak GLP-1 czy PYY, odgrywających istotną rolę w regulacji łaknienia, masy ciała i gospodarki insulinowej.

Interwencje żywieniowe mające na celu przywrócenie równowagi mikrobiologicznej – dieta bogata w błonnik, fermentowane produkty roślinne, prebiotyki i odpowiednio dobrane probiotyki – mogą wspierać nie tylko funkcjonowanie jelit, ale również poprawiać parametry hormonalne i metaboliczne. W przyszłości probiotykoterapia może stać się integralnym elementem spersonalizowanego leczenia PCOS, obok dietoterapii, farmakoterapii i modyfikacji stylu życia.

Rozpoznanie zespołu policystycznych jajników

Poza wspomnianymi, na samym początku, kryteriami, do postawienia diagnozy PCOS potrzebna jest ocena objawów hiperandrogenizacji i wykonanie badań biochemicznych. Najczęściej oznaczany jest poziom testosteronu całkowitego bądź dokładniejsza – ilość wolnego testosteronu czy ocena wartości indeksu wolnych androgenów. Należy pamiętać, że stosowanie tabletek antykoncepcyjnych będzie obniżać ilość wolnego testosteronu, co może sugerować fałszywie prawidłową ilość tego hormonu. Wobec tego badanie powinno być przeprowadzone najwcześniej po 3 miesiącach od odstawienia antykoncepcji. 

W diagnostyce dokonuje się również oznaczenia prolaktyny i hormonu luteinizującego (LH). Prolaktyna w przypadku PCOS jest podwyższona u części pacjentek o 10-50%, ale brak jest wyraźnej zależności między hiperprolaktynemią a zespołem policystycznych jajników. Jednak oznaczenie prolaktyny jest istotne ze względu na różnicowanie przyczyny niepłodności. Ponadto, u połowy kobiet stwierdza się podwyższony poziom LH. Innym problemem jest hiperinsulinemia i nieprawidłowa dystrybucja glukozy w organizmie, mimo na ogół prawidłowego poziomu glukozy na czczo. Dlatego też wykonuje się test obciążenia glukozą (OGTT). 

Powszechnie przyjętym kryterium rozpoznania jest USG. Diagnozę stawia się na bazie obecności 12 lub więcej pęcherzyków o średnicy 2-9 mm lub/oraz objętości jajników powyżej 10 ml (wystarczy,  by zostało to spełnione przez jeden jajnik). 

Leczenie zespołu policystycznych jajników 

Jako iż podłoże schorzenia jest wieloaspektowe, również i podejście terapeutyczne musi obejmować wiele elementów. Jak już wspomniałam, najważniejszym spośród czynników środowiskowych występowania choroby jest otyłość, wobec tego, jeśli występuje, konieczne jest wprowadzenie działań skoncentrowanych na redukcji masy ciała. Już obniżenie masy ciała o 5% może przywrócić owulację i płodność. Przy redukcji na poziomie 15% obserwuje się znaczącą poprawę profilu hormonalnego i uregulowanie cykli miesiączkowych. Zmniejszenie masy ciała przekłada się także na obniżenie poziomu testosteronu, zwiększene SHBG, przywrócenie regularnie występujących miesiączek, pojawienie się spontanicznych owulacji i przez to – istotną poprawę płodności. Kluczem do zmniejszenia masy ciała jest wygenerowanie deficytu energetycznego poprzez aktywność fizyczną o umiarkowanej intensywności oraz dietę z deficytem energetycznym na poziomie 500-1000 kilokalorii. Co ważne, redukcja masy ciała nie może być zbyt intensywna, gdyż wpływa to negatywnie na płodność. 

Dodatkowo, niepłodność leczona jest farmakologicznie a jeśli to nie pomoże – należy rozważyć operację laparoskopową (elektrokauteryzacja lub laserowa waporyzacja jajników). Ponadto wdrażane jest leczenie objawowe.

Poza kontrolą masy ciała istotna jest kontrola profilu lipidowego i kontrola gospodarki węglowodanowej, które często są zaburzone u pacjentek z PCOS.

Dieta w PCOS

Ogólne zalecenia dietetyczne koncentrują się wokół diety normo- bądź ubogoenergetycznej (zależnie od tego czy mamy do czynienia z prawidłową bądź ze zbyt wysoką masę ciała) z ograniczeniem tłuszczu, szczgólnie nasyconych kwasów tłuszczowych i cholesterolu (max. 300 a często 200 mg/dobę)  a także opieranie się na węglowodanach o niskim indeksie glikemicznym. W codziennej diecie należy zwrócić uwagę na takie składniki jak: potas, magnez, cynk, foliany, wapń, witamina D, B6, B12 oraz C.  Cynk, kojarzony głównie z płodnością męską, u kobiet przekłada się na regulację metabolizmu estrogenów, progesteronu i androgenów, które regulują owulację oraz rozwój zarodka. 

Udział węglowodanów w diecie powinien być lekko zmniejszony (chociaż nie do poziomu diety ketogenicznej, ze względu na konieczność zrównoważenia podaży tłuszczu o czym wspomniałam na samym początku). Powinien stanowić on 30-43% całkowitego zapotrzebowania energetycznego. Równocześnie, wskazane jest zwiększenie podaży błonnika pokarmowego do poziomu 30-40 g/dobę. W związku z faktem, że ograniczamy podaż zarówno węglowodanów jak i tłuszczów, istotnie zwiększa się zawartość białka (na poziomie 21-30% wartości energetycznej diety), co korzystnie wpływa na wrażliwość insulinową i obniżenie białka C-reaktywnego. Dodatkowo, zwiększenie udziału białek roślinnych pomaga obniżyć stężenie insulinopodobnego czynnika wzrostu (IGF-1). Warto zwrócić też uwagę na soję – zawarta w niej genisteina może zapobiegać zaburzeniom sercowo-naczyniowym i metabolicznym. Fitoestrogeny sojowe mogą zmniejszać stężenie cholesterolu o małej gęstości (LDL)  poprawiać wskaźnik LDL/HDL. 

Mimo ograniczenia tłuszczu, niewskazane jest spożywanie odtłuszczonych produktów mlecznych, między innymi dlatego, że zawierają one mniej witaminy D, która istotnie wpływa na poziom hormonów płciowych. Jedzeniu  niskotłuszczowej  żywności  mlecznej  towarzyszy nadmiar wydzielania androgenów, co jest jedną  z ważnych przyczyn rozwoju  PCOS. Nie należy również spożywać zbyt często białka zwierzęcego pod postacią czerwonego i białego mięsa, gdyż zwiększa ono IGF-1 i wpływa na zaburzenie owulacji. W diecie pacjentek z PCOS wskazane jest także ograniczenie podaży soli kuchennej do 5 g/dobę a także przypraw, sosów i dań gotowych z dodatkiem glutaminianu sodu. 

Styl życia w PCOS

Poza dietą nie można zapomnieć o stylu życia, który istotnie wpływa na zdrowie i samopoczucie pacjentek z PCOS. Styl życia to sposób funkcjonowania – suma codziennych decyzji, rytmu dnia, relacji z ciałem, sposobów radzenia sobie ze stresem, higieny snu i jakości odpoczynku. Wszystkie te aspekty, w mniej lub bardziej uchwytny sposób, wpływają na przebieg choroby i skuteczność terapii.

Umiarkowana, ale systematyczna aktywność fizyczna odgrywa kluczową rolę w poprawie wrażliwości insulinowej, redukcji stanu zapalnego i regulacji cykli miesiączkowych. Nie musi to być wyczerpujący trening – znacznie większą wartość ma codzienny, umiarkowany ruch: energiczny spacer, joga, pływanie, pilates czy rekreacyjna jazda na rowerze. Ćwiczenia aerobowe i oporowe poprawiają nie tylko parametry metaboliczne, ale również samopoczucie i komfort psychiczny, łagodząc napięcia towarzyszące chorobie. Kluczowe jest, by aktywność była dostosowana do indywidualnych możliwości i nie niosła za sobą presji, która mogłaby pogłębić frustrację i zniechęcenie.

Nie mniej ważna jest higiena snu – zaburzenia rytmu dobowego, zbyt krótki lub niskiej jakości sen wpływają niekorzystnie na wydzielanie insuliny, kortyzolu, greliny i leptyny, a przez to pogarszają kontrolę łaknienia i sprzyjają otyłości brzusznej. U kobiet z PCOS szczególnie istotne jest również zarządzanie stresem – przewlekłe napięcie psychiczne może nasilać objawy hiperandrogenizmu i zaburzać oś podwzgórze–przysadka–jajnik, utrudniając powrót do równowagi hormonalnej.

Styl życia nie jest dodatkiem do leczenia a jest jego podstawą. Nawet najlepszy plan dietetyczny i farmakologiczny nie przyniesie oczekiwanych efektów bez stabilnych, zdrowych fundamentów codziennego funkcjonowania. Warto zatem budować je z uważnością i konsekwencją – nie dla chwilowego efektu, lecz dla długofalowej poprawy jakości życia.

Suplementacja w zespole policystycznych jajników

Suplementacja powinna stanowić jedynie uzupełnienie terapii i nie można opierać się na niej, zaniedbując dietę i styl życia. Ma ona być jedynie kropką nad “i”, szczytem piramidy a nie bazą. Co ważne, suplementacja musi być dobrana indywidualnie do potrzeb pacjentki, wobec tego wymienionych poniżej składników nie powinnaś traktować jako coś co masz wprowadzić natychmiast do swojego planu suplementacyjnego. Musi być to rozpatrzone w Twojej konkretnej sytuacji, najlepiej przez doświadczonego specjalistę. 

Mio-inozytol

Najpopularniejszym z preparatów jest mio-inozytol. Przekłada się on na istotny spadek stężenia LH i prolaktyny oraz zmniejszenie stosunku LH/SH. Znaczącej poprawie ulegają też cechy insulinooporności, wskaźnik HOMA oraz wrażliwość na insulinę. Poprawia się regularność cykli miesiączkowych, owulacja jest częstsza, redukcji ulega objętość jajników, wzrasta stężenie progesteronu a równocześnie maleje poziom testosteronu i DHEA. Kobiety przyjmujące mio-inozytol mają również zmniejszony hirsutyzm, obniżone ciśnienie tętnicze i bardziej wyregulowane parametry gospodarki lipidowej. 

L-arginina

L-arginina jest aminokwasem, przekształcanym do tlenku azotu (NO). NO wykazuje działanie wazodylatacyjne, dzięki czemu poprawia przepływ krwi przez narząd rodny, sprzyjające rozwojowi oocytów oraz implantacji. Suplementacja może poprawić odpowiedź jajnikową, zwiększyć aktywność receptorów estrogenowych w endometrium i skuteczność zachodzenia w ciążę. 

Witamina D

Składnik, który powinien być suplementowany przez każdą osobę w naszym kraju, szczególnie w okresie jesienno-zimowym, jest niemniej istotny w przypadku kobiet z PCOS. Szczególnie mając na uwadze fakt, że w przypadku zespołu policystycznych jajników często obserwuje się zmniejszone nasycenie tym składnikiem. Przekłada się to na rozregulowanie metabolizmu wapnia, co wpływa na zahamowanie dojrzewania pęcherzyków jajnikowych a w efekcie zaburzeniami miesiączkowania i płodności. Niedobór witaminy D to także nasilona insulinooporność, hirsutyzm i zwiększone stężenie testosteronu we krwi. Sugerowana dzienna dawka wynosi 1500-2000 IU, celem osiągnięcia stężenia w surowicy krwi >30 ng/dl.

Kwas foliowy

Kwas foliowy jest koenzymem, biorącym udział w metabolizmie homocysteiny. Jeśli jest go zbyt mało w organizmie zmniejsza się proliferacja i wzrost komórek, wpływających na syntezę kwasów nukleinowych i wzrasta stężenie homocysteiny. Z kolei hiperhomocysteinemia wpływa negatywnie na rozród, wiąże się z powikłaniami ciąży i zaburzeniami rozwoju płodu. Dodatkowo zaburza metabolizm zapłodnionego jaja, może doprowadzić do zahamowania rozwoju płodu, śmierci embrionalnej czy poronienia. W przypadku PCOS zalecana jest dawka wyższa niż standardowa na poziomie 700 μg/dzień. 

Podsumowanie

Zespół policystycznych jajników to nie tylko zaburzenie hormonalne prowadzące do braku owulacji i trudności z zajściem w ciążę. To złożony, wieloczynnikowy zespół, w którym przeplatają się zaburzenia metaboliczne, neuroendokrynne, psychiczne i środowiskowe. PCOS wymaga całościowego, zindywidualizowanego podejścia – nie opartego wyłącznie na farmakologii, ale uwzględniającego również dietoterapię, aktywność fizyczną, higienę snu, redukcję stresu, a także troskę o zdrowie psychiczne i relacje z własnym ciałem.

Wspólnym mianownikiem skutecznego leczenia pozostaje regularność i konsekwencja – nie szybkie zmiany, lecz trwałe nawyki budowane z myślą o długofalowym zdrowiu. Nawet niewielkie kroki – jak umiarkowany ruch, poprawa jakości diety, właściwa suplementacja czy uregulowanie rytmu dnia – mogą realnie wpływać na płodność, cykl menstruacyjny, poziom androgenów i jakość życia. Nie mniej ważna jest samoświadomość – rozumienie mechanizmów stojących za chorobą i umiejętność rozpoznawania sygnałów wysyłanych przez organizm.

PCOS to wyzwanie, ale nie wyrok. Współczesna medycyna i dietetyka oferują narzędzia, które – odpowiednio dobrane i zaadaptowane – pozwalają kobietom z tym zespołem odzyskać kontrolę nad swoim zdrowiem, cyklem i płodnością. Fundamentem tej drogi jest jednak świadoma decyzja, by nie walczyć z własnym ciałem, lecz zacząć je wspierać. 

Bibliografia

  1. Jakiel G, Robak-Chołubek D, Tkaczuk-Włach J. Zespół policystycznych jajników. Menopause Review/Przegląd Menopauzalny. 2006;5(4):265-269.
  2. The Rotterdam ESHRE/ASRM-Sponsored PCOS consensus workshop group. Revised 2003 consensus on diagnostic criteria and long-term health risks related to polycystic ovary syndrome (PCOS). Hum Reprod 2004; 19: 41-7.
  3. Kostecka M. Zespół policystycznych jajników – rola diety i suplementacji we wspomaganiu leczenia. Kosmo: 2018:67(4): 855-862.
  4. Kłósek P, Grosicki S, Całyniuk B. Dietoterapia w zespole policystycznych jajników – zalecenia praktyczne. Forum Zaburzeń Metabolicznych 2017;8(4):148-154.
  5. Cholewa M, Zapała M, Łapaj M, Cichoń K, Kromer A, Wilk J, Czarnota J, Gawryś A, Chyćko M, Środoń A. The influence of the gut microbiome on polycystic ovary syndrome – literature review. Journal of Education, Health and Sport. 2023;35(1):51-61. eISSN 2391-8306.
  6. Kosk A, Kowalska I. Review paperMetabolic syndrome in patients with polycystic ovary syndrome. Przegląd Kardiodiabetologiczny/Cardio-Diabetological Review. 2009:142-146.

Kurek G, Babiarczyk B. Problemy biopsychospołeczne kobiet w wieku rozrodczym z zespołem policystycznych jajników. Polski Przegląd Nauk o Zdrowiu 2018; 1(50): 7-15.


Zostaw komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *


DIETOLOGICZNIE, DLA ZDROWYCH JELIT I SPOKOJNEJ GŁOWY





DIETOLOGICZNIE, DLA ZDROWYCH JELIT I SPOKOJNEJ GŁOWY







Copyright by DIETOLOGICZNA® 2025. Wszystkie prawa zastrzeżone.