Co to jest SIFO?

Wszyscy znają SIBO, coraz więcej mówi się o IMO, ale, gdy natykamy się na SIFO najczęściej kompletnie nie wiemy o co chodzi. Albo przypuszczamy, że wkradła się jakaś literówka i chodzi o SIBO. A okazuje się, że SIFO jak najbardziej jest odrębnym stanem, rzadko rozpoznawanym z uwagi na trudną diagnostykę. W dzisiejszym wpisie postaram się przybliżyć Tobie czym tak naprawdę jest.

Co to jest SIFO?

SIFO to skrót z angielskiego small intestinal fungal overgrowth, czyli zespół rozrostu grzybiczego jelita cienkiego. Chociaż, jak zaraz się przekonasz, wykazuje podobne objawy do SIBO, to z uwagi na inny rodzaj mikroorganizmów, odmienny będzie sposób leczenia. W przypadku SIFO przyczyną symptomów żołądkowo-jelitowych będzie nadmierna ilość grzybów, które zaczynają kolonizować jelito cienkie, gdzie mają odpowiednie warunki, by radośnie się rozmnażać. Warto mieć to na uwadze, bo jak donosi Current Gastroenterology Report nawet ¼ niewyjaśnionych problemów jelitowych to może być omawiane dziś SIFO!

Mówiąc o nadmiernym przeroście grzybiczym, zazwyczaj pomyślimy o grzybach z rodzaju Candida. I chociaż faktycznie Candida albicans, będzie źródłem ponad 80% problemów, to nie tylko ona będzie winowajcą. Często do przerosty przyczyniają się także grzyby z rodzaju Penicillium, Torulopsis glabrata czy Candida glabrata.

Przyczyny przerostu grzybiczego

Możesz zastanawiać się skąd w Twoim organizmie obecność grzybów. Otóż stanowią one naturalną część naszego mikrobiomu jelitowego i w warunkach fizjologicznych zajmują np. błonę śluzową jelita. Gdy organizm zachowuje homeostazę flora grzybicza nie ma możliwości na nadmierny przerost. Hamuje ją i układ immunologiczny, i bakterie jelitowe. Przykładowy Lactobacillus produkują nadtlenek wodoru, hamujący rozwój grzybów z rodzaju candida. Poza tym, jeśli grzyby “siedzą” głównie w jelicie grubym, zazwyczaj nie będziemy się martwić. Jednak, gdy dojdzie do ich translokacji i przejdą do jelita cienkiego, mogą narobić nam niemałych problemów.

Jako, iż SIFO jest relatywnie nowym zjawiskiem, to nie za dużo o nim wiemy. Jednak, do potencjalnych czynników, sprzyjających jego rozwojowi zalicza się: 

  • zaburzenie mikrobiomu jelitowego (dysbioza, efekt antybiotykoterapii, nieprawidłowo skomponowana dieta),
  • zaburzona praca kompleksu MMC (migrującego kompleksu mioelektrycznego, będąca najczęściej efektem braku przerw między posiłkami i podjadania,
  • anatomiczne bądź powstałe w wyniku operacji zaburzenia struktury przewodu pokarmowego,
  • stosowanie leków takich jak inhibitory pompy protonowej czy opioidy.

Kto jest najbardziej narażony na SIFO?

Dotychczas jako główną grupę ryzyka, narażoną na rozwój przerostu grzybiczego, wymieniano osoby z upośledzoną czynnością układu odpornościowego (chorzy zakażeni wirusem HIV, pacjenci po transplantacjach narządów). Jednak, z biegiem czasu, gdy wiemy coraz więcej o tym zaburzeniu, jesteśmy w stanie znacznie poszerzyć tę grupę. W jej skład wchodzić będą osoby, które zmagają się z:

  • refluksem przełykowo-żołądkowym, bądź częstą zgagą (szczególnie, gdy są liczone IPP),
  • osoby z zaburzeniami trawienia, manifestującymi się wzdętym brzuchem, nudnościami, wymiotami, zwiększonym oddawaniem gazów czy nadmiernym oddawaniem gazów,
  • chorobami wrzodowymi, obejmującymi żołądek i jelita, 
  • IBS czy chorobami zapalnymi jelit. 
  • alergiami pokarmowymi.
  • leczoną farmakologiczne cukrzycą,
  • silnym stresem, przemęczeniem,
  • chorobami nowotworowymi,
  • chorobami bakteryjnymi, poddanymi antybiotykoterapii.

Na schorzenia grzybicze bardziej narażone są także dzieci i osoby starsze. Wiedza o tym, że to nie tylko osłabiony układ immunologiczny predysponuje do zakażeń grzybiczych, rzuca nowe światło na diagnostykę. Pozwala wyjaśnić niektóre zaburzenia, których źródła nie sposób jest wyjaśnić.

Co sugeruje obecność SIFO?

Jak już wspominałam na samym początku, SIFO łudząco przypomina SIBO, a także inne jednostki, obejmujące przewód pokarmowy. Najczęściej więc będzie manifestować się poprzez:

  • uczucie wzdęcia,
  • nadmierne oddawanie gazów,
  • zmienioną częstość wypróżnień – biegunek naprzemienne z zaparciami, bądź samych, wodnistych biegunek, 
  • nudności,
  • burczenie i przelewanie w brzuchu,
  • uczucie pełności po posiłkach, nawet tych niewielkiej objętości,
  • nieprzyjemny zapach z ust,
  • zmiany skórne, świąd,
  • tzw. “mgła mózgowa”.

Jak więc widzisz, po samych objawach, nie sposób jest odróżnić SIBO i SIFO. W niektórych przypadkach przerost grzybiczy zasugerować mogą często nawracające infekcje grzybicze jamy ustnej i okolic intymnych.

Diagnostyka

Osobą, która będzie diagnozować i leczyć SIFO jest lekarz gastroenterolog (nie żadne magik, fitoterapeuta czy inny akrobata). Po przeprowadzeniu odpowiednio szczegółowego wywiadu, powinien skierować on nas na dalsze potwierdzenie diagnostyki. Przeciwnie do SIBO, nie mamy dostępnych odpowiednich testów oddechowych, które służyłyby nam do potwierdzenia przerostu grzybiczego. Dlatego też na ten moment zaleca się przeprowadzenie gastroskopii i pobranie wycinka, który następnie poddaje się posiewowi.  Jako punkt odcięcia przyjmuje się ≥1000 jednostek grzybiczych, tworzących kolonię na mililitr. Podkreślam, że metodą z wyboru będzie badanie endoskopowe – posiew z kału ma niewielkie znaczenie diagnostyczne. W stolcu znajdować się mogą grzyby zarówno z jelita cienkiego, jak i grubego. Część z tych wykrytych będzie wskazywać na obecność tych naturalnie występujących w mikrobiomie i niekoniecznie będzie wskazywać na zaburzenie. 

Niestety, badanie endoskopowe i późniejszy posiew także mają swoje ograniczenia. Procedury nie są wystandaryzowane, można nie wykryć przerostu ulokowanego w dalszych częściach jelita cienkiego a sama metoda jest czasochłonna i inwazyjna. Mając to na uwadze lekarz może zlecić dodatkowe badania jak badanie krążących kompleksów immunologicznych IgG/IgA/IgM przeciwko Candida albicans czy badanie kwasów organicznych w moczu ze szczególnym naciskiem na arabinozę. Czasem też ścieżkę diagnostyczną skraca się – eliminując podejrzenie SIBO w teście oddechowo-wodorowym i zweryfikowaniu czy objawy zmniejszają się po wprowadzeniu terapii antygrzybiczej i odpowiedniej diety. 

Leczenie SIFO

Po postawieniu diagnozy terapię SIFO rozpoczyna się od przeprowadzenia kuracji antygrzybiczej (podaje się odpowiednie leki przeciwgrzybicze, takie jak nystatyna czy flukonazol). Takie leczenie trwa około miesiąc. Po zakończeniu leczenia warto przejść do drugiego kroku, jakim jest odpowiednia dieta przeciwgrzybicza. Będzie się ona charakterysowała przede wszystkim eliminacją z jadłospisu, produktów będących zawierających drożdże i tych, które są źródłem cukrów prostych (przede wszystkim, tych wysoko przetworzonych). Zalecane jest, by równocześnie zwiększyć podaż pokarmów, które dostarczają węglowodanów złożonych i błonnika pokarmowego. W związku z tym, nie boimy się węglowodanów a weryfikujemy ich źródło, sięgając po najlepsze. Warto więc jeść świeże warzywa, pełnoziarniste produkty zbożowe, orzechy, nasiona czy pestki. Owoce są dozwolone, ale najlepiej stawiać na te o niższej zawartości cukrów prostych. Dobrym wspomożeniem będzie dodanie do diety niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych (pod postacią olejów roślinnych czy tłustych ryb morskich).

Warto zwrócić uwagę, by stosowane produkty i spożywane posiłki, były świeże (aby uniknąć dodatkowych zakażeń). Istotne jest także indywidualne dostosowanie diety do pacjenta i do zgłaszanych objawów. Powinniśmy dbać również o odpowiednią podaż płynów, przede wszystkim wody 

Czy SIFO da się wyleczyć?

Na ogół, odpowiedź na zadane w tytule pytanie będzie twierdząca. Muszę jednak podkreślić, że SIFO, podobnie jak i inne rodzaje przerostów BARDZO często nawracają. Nawet jeśli zostanie przeleczony lekami antygrzybicznymi. Za niepowodzeniami terapii i nawrotami często stoi niewdrożenie diety po przeprowadzeniu farmakoterapii bądź jej zakończenie i nagły powrót do starych nawyków żywieniowych. 

Uprzedzając pytania, które pojawiają się bardzo często i dotyczą naturalnych form leczenia – fitoterapia jest możliwa przy leczeniu przerostu grzybiczego, ale nigdy na własną rękę! Jest mnóstwo preparatów, które można wykorzystać np. olejek z oregano, olejek cynamonowy czy allicyna, ale każde z nich ma inne i bardzo silne działanie (czasem silniejsze niż antybiotyki). Dlatego też fitoterapia powinna być prowadzona przez osobę, która zna się na temacie, by nie zaostrzyć dolegliwości (bądź nie przynieść sobie nowych, co nie jest rzadkością przy samodzielnym eksperymentowaniu).

Podsumowanie

Jak widzisz, sprawa SIFO nie należy do najprostszych. Odpowiednia diagnostyka jest bardzo ważna a właściwie dobrane leczenie – jeszcze istotniejszą. Postawienie właściwego rozpoznania, uwzględnienie potencjalnych przyczyn i wdrożenie spersonalizowanego planu leczenia mogą okazać się skutecznym rozwiązaniem. 

Jeśli zmagasz się z problemami żołądkowo-jelitowymi albo po prostu masz jakiś cel dietetyczny do osiągnięcia – serdecznie zapraszam do współpracy *klik*! Wspólnie na pewno osiągniemy więcej!


Zostaw komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *