Problemy z płodnością stają się zmorą naszych czasów. Ostatnio trafia do mnie coraz więcej pacjentek (a także i pacjentów), którym sen z powiek spędza staranie się o potomstwo. Jednym z wielu kierunków działania jest relacja jelita a płodność. Okazuje się, że pielęgnując jelita wspieramy utrzymanie równowagi hormonalnej, co sprzyja przygotowaniu do ciąży i rodzicielstwa.
Jelita a płodność – rola mikrobiomu
Nasze jelita zamieszkiwane są przez miliardy drobnoustrojów, które wchodzą w skład mikrobiomu jelitowego. Wpływają one na wiele funkcji naszego organizmu – od wchłaniania składników odżywczych po produkcję hormonów. W dużym stopniu pożyteczne bakterie wpływają na naszą płodność. Mikrobiota oddziałuje z układem hormonalnym i bierze udział w regulacji produkcji i metabolizmie hormonów takich jak estrogeny czy progesteron. Jeśli nie ma zachowanej odpowiedniej równowagi między nimi, dochodzi do zakłócenia cyklu menstruacyjnego a tym samym – zajścia w ciążę.
Poza tym sprawny mikrobiom to niemal gwarant odpowiedniego wchłaniania składników odżywczych. Stan dysbiozy, czyli zaburzenia składu mikrobiomu, może prowadzić do niedoborów, istotnych z punktu widzenia reprodukcji, składników. Jeśli Tobie będzie brakować niezbędnych witamin i składników mineralnych, Twój organizm będzie bronił się przed kosztem energetycznym i odżywczym, jakim jest dbanie o rozwijające się dziecko. Niedobory wpływają także negatywnie na jakość nasienia. Samą dysbiozę stwierdza się w przypadku PCOS, endometriozy czy przy niskim poziomie testosteronu u mężczyzn.
Jelita a płodność – trochę więcej o hormonach
Mikrobiom odpowiedzialny jest za mnóstwo funkcji naszego organizmu. Coraz więcej dowodów wskazuje na to, że moglibyśmy określać go jako niezależny narząd, akrywnie uczestniczący w kształtowaniu i utrzymywaniu naszej fizjologii. Liczne czynniki – geny, dieta, środowisko – wiążą się ze zmianami w mikrobiomie jelitowym. Hormony płciowe, takie jak progesteron, estradiol czy testosteron również mają swoją rolę w komunikacji z mikrobiomem. Ludzki mikrobiom wpływa niemal na każdy etap reprodukcji u kobiet w tym na: dojrzewanie oocytów w jajnikach, zapłodnienie, migrację zarodka, jego implantację i utrzymanie ciąży.
Estrogeny wpływają na skład mikrobiomu, ale także mikrobiom aktywnie reguluje poziom estrogenów. Odpowiada za to około 60 gatunków bakterii, określanych zbiorczo jako estrogenolom. Przykładowo, w stanie dysbiozy może dojść do nadmiernej produkcji enzymów, określanych jako β-glukuronidazy. Gdy jest ich zbyt dużo, zakłócają one metabolizm estrogenów, rozprzęgając estrogeny w jelitach, co pozwala na ich ponowne wchłonięcie do krwiobiegu i nadmierny wzrost stężenia. Może prowadzić to do endometriozy, PCOS czy nowotworów narządów rodnych. Dominacja estrogenowa skutkuje nieregularnymi miesiączkami czy zapobiega owulacji.
A co jeśli estrogenów jest za mało?
W drugą stronę również nie będzie to korzystne – zmniejszenie różnorodności mikrobiomu będzie prowadzić do spadku β-glukuronidaz, przez co estrogen nie będzie wchłaniany a wydzielany w nadmiarze, co obniży jego stężenie we krwi. Spadek poziomu krążących estrogenów może prowadzić do otyłości, zespołu metabolicznego, chorób układu krążenia czy zaburzenia funkcji poznawczych. W związku z niedoborem estrogenów obserwuje się takżę brak miesiączki.
Potwierdzeniem dla korelacji mikrobiom-estrogeny jest fakt, że po przebyciu antybiotykoterapii poziom tych hormonów spada.
Jelita a płodność – co w sytuacji pojawienia się stanu zapalnego?
Zapalenie jest fizjologiczną odpowiedzią organizmu na uraz lub infekcje. Jednak problem pojawia się, gdy zmagamy się z przewlekłym stanem zapalnym o średnim bądź niskim nasileniu, który ma szkodliwy wpływ na płodność. Niezrównoważony mikrobiom jelitowy wiążę się ze zwiększoną przepuszczalnością bariery jelitowej, prowadząc do stanu określanego jako nieszczelne jelita. Nadmierne rozdzielanie połączeń w ścianach jelit prowadzi do zwiększonego przedostawania się toksyn i szkodliwych bakterii do krwioobiegu, co wywołuje reakcję zapalną w organizmie.
Przewlekły stan zapalny zakłóca równowagę hormonalną i negatywnie wpływa na płodność. Zakłóca produkcję hormonów i wzajemną komunikację między nimi. Prowadzi do nieregularnych cykli menstruacyjnych, problemów z owulacją i obniżenia jakości nasienia. Ponadto, sprzyja rozwojowi schorzeń takich jak zespół policystycznych jajników (PCOS) i endometrioza. Przewlekły stan zapalny może być także przyczyną obniżonego poziomu progesteronu. Prowadzi to do niepowodzenia implantacji, rozwoju chorób autoimmunologicznych, wpływających na płodność oraz powstania przeciwciał przeciwplemnikowych uniemożliwiających zapłodnienie.
Mikrobiom a hiperandrogenemia
Androgeny to hormony obecne w organizmie i kobiecym, i męskim. Hiperandrogenenemia, nadmiar androgenów, jest elementem charakterystycznym PCOS i wiąże się z hirsutyzmem, trądzikiem, łysieniem typu męskiego i brakiem owulacji. Kobiety z PCOS mają podwyższony poziom hormonu luteinizującego, co prowadzi do nadmiernego wytwarzania hormonów androgenowych. Równocześnie, obserwuje się niski poziom FSH, co upośledza folikulogenezę i skutkuje brakiem owulacji, stanowiąc tym samym najczęstszą z przyczyn niepłodności wtórnej. Zbyt mała różnorodność mikrobiomu jelitowego u kobiet wiąże się z wyższym poziomem krążącego testosteronu a u mężczyzn – do jego zmniejszenia!
Mikrobiom a układ rozrodczy kobiety
Mikrobiom i wytwarzane przez niego związki oddziałują na cały rozwój embrionalny – od tworzenia się komórek płciowych po procesy, związane z zapłodnieniem, implantacją zarodka, tworzeniem łożyska, porodem czy programowaniem metabolicznym płodu w krytycznych okresach jego życia. Omawiając ten temat, nie można nie wspomnieć o tym, że także w pochwie znajduje się mikrobiom, który zmienia się pod wpływem cyklu menstruacyjnego czy aktywności seksualnej. Również jama macicy nie jest sterylna i bytujące w niej bakterie znacznie wpływają na płodność. Jeśli jest w niej zbyt mało bakterii z rodzaju Lactobacillus obserwuje się zmniejszenie implantacji zarodka a tym samym szansy zajścia w ciążę.
Mikrobiom jelitowy również będzie oddziaływać na stan endometrium. Jednym z czynników implantacji zarodka jest odpowiedni stosunek komórek odpornościowych – limfocytów T a konkretnie Th1 i Th2 w endometrium. Wytwarzane przez mikrobiom jelitowy związki dostarczają odpowiednie sygnały immunostymulujące i aktywują odpowiedź odpornościową, wpływając na różnicowanie komórek T. Zaburzony skład mikrobiomu wpłynie na niewłaściwą równowagę Th1/Th2, co utrudnia zajście w ciążę.
Zaburzenie mikrobiomu jelitowego może prowadzić do dysfunkcji w obrębie jajników, w tym zaburzeń rozwoju oocytu czy owulacji. Usunięcie bakterii jelitowych zahamowałoby proces powstawania komórek rozrodczych. Dysfunkcje w tym zakresie mogą być pogłębiane przez współwystępującą otyłość czy choroby metaboliczne.
Jelita a płodność – jak odżywić się właściwie?
Nie da się przecenić roli prawidłowego odżywiania w utrzymaniu zdrowia jelit a tym samym – poprawie płodności. Dieta, wykazująca potencjał przeciwzapalny i bogata w składniki odżywcze odgrywa kluczową rolę w pielęgnowaniu składu mikrobiomu jelitowego, zachowaniu równowagi hormonalnej i wspieraniu ogólnego zdrowia reprodukcyjnego.
Kluczem dla odżywienia mikrobiomu będzie dieta bogata w błonnik. Włókno to znajdziesz w owocach, warzywach, strączkach, pełnoziarnistych produktach zbożowych, nasionach, pestkach czy orzechach. Stanowi ono pożywkę dla bakterii jelitowych, które dzięki procesom fermentacji mogą wytwarzać np. krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe takie jak maślan. Zwiększa on szczelność bariery jelitowej i zmniejsza stan zapalny w organizmie, co jest niezwykle ważne dla płodności. Różnorodność mikrobiomu pozwoli także zachować podaż fermentowanych produktów mlecznych, które są doskonałym źródłem probiotyków.
Płodność wspierać będzie także odpowiednia podaż kwasów Omega-3 – przede wszystkim tłuste ryby morskie, znane ze swych właściwości przeciwzapalne. Mile widziane będą także pokarmy bogate w przeciwutleniacze – jagody czy zielone warzywa liściaste, które zmniejszają stres oksydacyjny, będący czynnikiem obniżającym jakość nasienia. Jeśli miałabym wskazać najbardziej optymalny sposób żywienia dla zdrowia jelit i płodności będzie to dieta śródziemnomorska.
Jelita a płodność – podsumowaniu
W dążeniu do dobrego zdrowia całego organizmu, zdrowie jelit jest niczym kamień węgielny, gwarantujący równowagę. Podczas wielu zależności, jedną z najbardziej intrygujących (i jeszcze nie do końca poznanych) jest wpływ jelit na płodność. Kolejne odkrywanie zależności to kolejne przełomy w medycynie funkcjonalnej i szansa na poprawę stanu zdrowie wielu pacjentek i pacjentów. Włączenie oceny stanu jelit i zarządzania nim, jako element leczenia niepłodności jest niejako zmianą paradygmatu w zakresie reprodukcji – co jeszcze bardziej podkreśla fakt tego jak ważne jest holistyczne podejście.
Niestety, chociaż związek jelita a płodność ma ogromny potencjał, jest sporo wyzwań w tym zakresie. Przede wszystkim – złożoność samego mikrobiomu i znaczące różnice międzyosobnicze sprawiają, że niemożliwe jest wystandaryzowanie podejścia i każdy przypadek należy traktować niezależnie. Mimo to, skupienie się na zdrowiu jelit, by poprawić płodność jest obiecującym aspektem, oferującym nowe możliwości w drodze do rodzicielstwa.
Potrzebujesz pomocy dietetyka? Zapraszam do współpracy *klik*! 😀


