W ostatnich latach rola mikrobioty jelitowej została dostrzeżona a szeroko prowadzone badania sprawiają, że o drobnoustrojach, wchodzących w skład ekosystemu wiemy coraz to więcej (chociaż ciągle zbyt mało). Wraz z wiedzą o mikrobiocie, coraz większą uwagę wzbudza temat, jakim są probiotyki. Czym tak naprawdę są i kiedy warto rozważyć ich stosowanie?
Czym są probiotyki?
Semantycznie termin probiotyki pochodzi z greckiego “pro bios”, czyli “dla życia”. Zgodnie z obowiązującą definicją, przedstawioną przez Organizację Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) oraz Światową Organizację Zdrowia (WHO) w 2002 roku, probiotyki to żywe mikroorganizmy, które podawane w odpowiednich ilościach wywierają korzystne skutki zdrowotne. Są to głównie bakterie kwasu mlekowego (Lactobacillus spp.), bifidobakterie, ale także szczepy drożdży (Saccharomyces spp.).
Aby szczep bakteryjny mógł zostać uznany za probiotyczny, musi wykazywać szereg udokumentowanych kliniczne korzyści zdrowotnych, które odnoszą się tylko do JEDNEGO testowanego SZCZEPU. Nie ogółem gatunku czy rodzaju.
Powyższe zweryfikować można poprzez nazwę szczepu, na którą bezwzględnie musisz zwrócić uwagę, kupując probiotyk. Dobrze opisany szczep oznaczony jest nazwą rodzajową, nazwą gatunkową i oznaczeniem literowo-cyfrowym np. Lactobacillus plantarum 299v a nie Lactobacillus plantarum czy co gorsza samo Lactobacillus. Żebyśmy mogli określić jak dany probiotyk zadziała w naszym organizmie musimy mieć dostęp do konkretnej wiedzy co do probiotyku, bo jego właściwości są szczepozależne. To znaczy że są one właściwe dla jednego, dokładnie wyselekcjonowanego szczepu bakterii.
Tabela 1. Warunki jakie musi spełnić szczep bakterii, by mógł być uznany za probiotyczny.
| Aby szczepy mikroorganizmów mogły zostać uznane za probiotyczne, muszą przejść szereg badań i charakteryzować się następującymi właściwościami: |
| – zachowywać żywotność i aktywność w przewodzie pokarmowym; – pochodzić od ludzi (jeżeli mają być stosowane u ludzi); – być niepatogenne i nietoksynotwórcze; – mieć ustaloną przynależność taksonomiczną (rodzaj, gatunek, szczep) nowocze-snymi metodami genetycznymi; – wykazywać wysoką oporność na enzymy trawienne, kwas żołądkowy i żółć, coumożliwia przeżycie w przewodzie pokarmowym; – być zdolne do adhezji do śluzówki jelitowej oraz do przeżycia w środowisku jelita, nawet jeżeli nie wykazują zdolności kolonizacji; – wykazywać udokumentowany klinicznie korzystny wpływ na zdrowie człowieka(badania na ludziach z randomizacją – metodą podwójnej ślepej próby z placebo); – być bezpieczne, tzn. nie wykazywać niepożądanych skutków ubocznych; – wykazywać stabilność oraz możliwość produkcji biomasy na dużą skalę. |
Na co trzeba zwrócić uwagę dobierając probiotyki?
Poza dokładnie zdefiniowanym szczepem, o czym wspomniałam wcześniej, probiotyk powinien mieć odpowiednią dawkę, ustaloną na bazie badań klinicznych. W większości produktów dostępnych na rynku stężenia probiotyku plasuje się na poziomie 1×10⁹-¹⁰ jtk (jednostek tworzących kolonię). Nie jest to jednak liczba idealna. Zależnie od szczepu efektywna dawka może być mniejsza lub większa. Warto jednak celować w ilości większe, jako iż musimy wiedzieć, że to co spożywamy, nie jest równoznaczne z realną, efektywną dawką, która dostanie się do naszych jelit.
Jeśli masz możliwość warto wybrać probiotyk o statusie leku, chociaż znaczna większość to suplementy diety (tutaj bazuj na sprawdzonych producentach). Zwróć też uwagę na czynniki, które wpływają na żywotność probiotyków. To przede wszystkim: temperatura, wilgotność i procesy utleniania. Miej więc na uwadze, by zakupiony preparat przechowywać zgodnie z zaleceniami producenta (część probiotyków powinna być przechowywana w lodówce!).
Korzyści ze stosowania probiotyków
Pozytywny wpływ probiotyków obserwowany jest w wielu dziedzinach. To dzięki probiotykoterapii możliwe jest przywrócenie składu naturalnej mikrobioty jelitowej (np. po antybiotykoterapii). Mogą także przeciwdziałać aktywności patogenów w jelitach. Najsilniejsze dowody oddziaływania probiotyków na zdrowie człowieka wskazują na zwiększenie odporności organizmu (immunomodulacja).
Jednak wszystko wskazuje na to, że korzyści dla zdrowia z odpowiednio dobranej probiotykoterapii mogą być znacznie większe. Wśród nich wskazuje się:
- znoszenie efektu nietolerancji laktozy (poprzez działanie bakteryjnej β-galaktozydazy);
- działanie przeciwalergiczne (zapobieganie przedostawania się antygenów do krwi, przywrócenie homeostazy układu immunologicznego);
- działanie przeciwnowotworowe;
- obniżenie poziomu cholesterolu, zmniejszenie ryzyka chorób serca;
- obniżanie ciśnienia krwi;
- zmniejszenie ryzyka infekcji układu moczowo-płciowego;
- regulacja motoryki przewodu pokarmowego (minimalizacja zaparć);
- poprawa samopoczucia (psychobiotyki).
Skonfrontujmy jednak powyższe z aktualnymi rekomendacjami.
Realne wskazania do stosowania probiotyków
Rynek preparatów probiotycznych uległ w ostatnich latach znacznemu rozwojowi. Znajdziesz probiotyk niemalże na każdy problem, związany bądź nie z przewodem pokarmowym. Kapsułki, tabletki, saszetki, przetwory mleczne bogate w drobnoustroje promowane są jako remedium na wszelkie problemy. Chociaż faktycznie w wielu przypadkach mogą działać wspomagająco w procesie leczniczym, to jeszcze więcej jest niczym innym jak marketingowym chwytem, bazującym na rosnącej popularności tematyki jaką jest mikrobiota jelitowa.
Probiotyki bez wątpienia mają swoje miejsce w nowoczesnej medycynie, ale wymagają rozsądnego i selektywnego stosowania. Nadmierny entuzjazm i marketing nie mogą zastąpić naukowej rzetelności i ostrożności, które cechują dobre praktyki kliniczne. Każda decyzja o ich zastosowaniu powinna być oparta na:
- konkretnych wskazaniach,
- znajomości szczepu i jego udokumentowanej skuteczności,
- ocenie bezpieczeństwa u danego pacjenta.
Dlatego, mimo popularności, probiotyki nie są „panaceum”. Ich rola w leczeniu i profilaktyce powinna być zawsze oparta na rzetelnych danych i zaleceniach ekspertów.
Dlaczego towarzystwa naukowe rzadko rekomendują probiotyki?
Pomimo dynamicznego wzrostu popularności probiotyków oraz licznych doniesień o ich potencjalnych korzyściach zdrowotnych, międzynarodowe towarzystwa naukowe, takie jak ESPGHAN (European Society for Paediatric Gastroenterology Hepatology and Nutrition), ECCO (European Crohn’s and Colitis Organisation), ESNM (European Society of Neurogastroenterology and Motility) czy AGA (American Gastroenterological Association), podchodzą do ich powszechnego stosowania z dużą dozą ostrożności. Wynika to z kilku istotnych powodów.
Najważniejszym czynnikiem ograniczającym rekomendacje dotyczące szerokiego stosowania probiotyków jest ograniczona liczba badań klinicznych wysokiej jakości. Mam na myśli przede wszystkim randomizowane, kontrolowane próby z odpowiednio dużymi grupami pacjentów. Wiele dotychczasowych badań ma charakter pilotażowy. Obejmuje niewielkie populacje lub charakteryzuje się heterogenicznością metodologiczną – różne szczepy, dawki, czas trwania interwencji, różne punkty końcowe. Trudno więc wyciągnąć jednoznaczne wnioski dotyczące skuteczności określonych szczepów w leczeniu konkretnych schorzeń.
Jak wspominałam już wcześniej, probiotyki nie są jedną, jednolitą grupą preparatów – ich działanie jest wysoce szczepozależne. Oznacza to, że skuteczność danego szczepu nie może być automatycznie przenoszona na inne szczepy, nawet jeśli należą one do tego samego gatunku. To, że Lactobacillus rhamnosus GG wykazuje skuteczność w leczeniu biegunek infekcyjnych, nie oznacza, że inny szczep Lactobacillus rhamnosus będzie miał podobne właściwości. Dlatego zalecenia mogą dotyczyć wyłącznie ściśle określonych szczepów, a nie całych grup bakterii. Nie należy też zakładać, że mniejsza dawka, niż stosowana w badaniu naukowym okaże się równie skuteczną.
Wątpliwości ciąg dalszy…
Na rynku suplementów diety znajdują się setki preparatów probiotycznych. Niestety, nie wszystkie z nich zawierają deklarowaną ilość żywych kultur bakterii, a jeszcze mniej przeszło odpowiednie badania kliniczne. Brakuje także standardów jakości i kontroli czystości mikrobiologicznej dla suplementów. Oznacza to, że nie każdy dostępny probiotyk jest preparatem skutecznym i bezpiecznym. W wielu krajach probiotyki są rejestrowane jako suplementy diety (w tym w Polsce). Wiąże się to z mniej rygorystycznymi normami niż w przypadku leków.
Chociaż probiotyki uznawane są za bezpieczne dla większości populacji, to jednak nie są pozbawione ryzyka. Zakażenia oportunistyczne, jak bakteriemia czy fungemia, choć niezwykle rzadkie, były opisywane. Ma to miejsce zwłaszcza u pacjentów z niedoborami odporności, po operacjach przewodu pokarmowego, u wcześniaków czy osób w stanie krytycznym. Dlatego stosowanie probiotyków w tych grupach wymaga szczególnej ostrożności i powinno być poprzedzone oceną ryzyka.
Wiele efektów korzystnych działania probiotyków obserwowanych in vitro (w warunkach laboratoryjnych) lub w modelach zwierzęcych. Nie przekłada się to jednoznacznie na efekty kliniczne u ludzi. Mikrobiota ludzka to skomplikowany ekosystem, którego interakcje są niezwykle trudne do odtworzenia w warunkach laboratoryjnych. To, co działa w probówce, niekoniecznie działa w jelicie człowieka.
Biegunki
Stosowanie probiotyków jest bezpieczne i efektywne w przypadku ostrych biegunek infekcyjnych – szczepy probiotyczne jak: Lactobacillus rhamnosus GG, Lactobacillus reuterii DSM 17938 czy Saccharomyces cerevisiae (boulardii) skracają czas trwania ostrych biegunek infekcyjnych u dzieci o 1 dzień. Wydaje Ci się, że to niewiele? To przypomnij sobie ostatni raz, gdy miałaś(eś) ostrą biegunkę i jak wiele dał(a)byś za to, by trwała ona krócej 😉, Coraz więcej dowodów wskazuje też na skuteczność probiotyków w leczeniu biegunek bakteryjnych, pasożytniczych a także – wirusowych. Istotna jest również rola probiotyków w kontekście zapobiegania biegunkom, związanym ze stosowaniem antybiotyków zarówno u dzieci, jak i dorosłych. Korzyści wykazuje tutaj stosowanie szczepów: Lactobacillus rhamnosus GG czy Saccharomyces cerevisiae (boulardii).
Równie efektywny u pacjentów hospitalizowanych z biegunką poantybiotykową, w tym wywołaną przez Clostridioides difficile jest Lactobacillus casei DN-1140001. W przypadku biegunek po napromieniowaniu (podczas leczenia choroby nowotworowej) efektywne jest stosowanie preparatu probiotycznego VSL#3. W kontekście biegunki związanej z zakażeniem Clostridioides difficile czy biegunki podróżnych wyniki badań są sprzeczne.
Eradykacja Helicobacter pylori
Probiotyki wykazują działanie antagonistyczne w stosunku do Helicobacter pylori. Dla niektórych szczepów wykazano skuteczność w zmniejszaniu dolegliwości żołądkowo-jelitowych, będących skutkami ubocznymi terapii eradykacyjnej. Niektóre, wg wytycznych europejskich Maastricht V mogą także mieć korzystny wpływ na skuteczność eradykacji – nie podano jednak konkretnego szczepu.
IBS
W kontekście zespołu jelita drażliwego wskazuje się, że niektóre probiotyki zmniejszają nasilenie objawów a równocześnie konieczne są dalsze badania. Wśród zaleceń wskazywane są:
- u dorosłych – szczep Lactobacillus plantarum 299v (DSM 9843);
- u dzieci – szczepy Lactobacillus rhamnosus GG oraz VSL#3.
Wrzodziejące zapalenie jelita grubego
ESPGHAN/ECCO 2012; ESPEN 2017; ECCO 2017 proponują stosowanie: Escherichia coli Nissle 1917 czy VSL#3 jako uzupełnienie standardowego leczenia, wskazując jednak ograniczenie w ilości danych.
Inne
Towarzystwa naukowe odniosły się również do innych schorzeń. W kontekście indukcji i podtrzymania remisji w chorobie Leśniowskiego-Crohna, zaparć czynnościowych czy innych zaburzeń czynnościowych układu pokarmowego brak jest wystarczających danych, aby zalecać stosowanie probiotyków. Jeśli chodzi o atopowe zapalenie skóry i alergicznego nieżytu nosa obserwuje się korzystne efekty, jednak nie ma danych, które pozwoliłyby na jednoznaczne wskazanie, które(y) szczep(y) należy rozważyć. W przypadku astmy nie wykazano efektu terapeutycznego a tym samym – wskazań do stosowania.
Dlaczego mimo braku jednoznacznych rekomendacji probiotyki bywają wdrażane?
Choć międzynarodowe towarzystwa naukowe rekomendują stosowanie probiotyków jedynie w wybranych, dobrze udokumentowanych przypadkach, to w praktyce klinicznej coraz częściej sięgamy po nie także w innych sytuacjach – takich jak SIBO (zespół rozrostu bakteryjnego jelita cienkiego), atopowe zapalenie skóry (AZS), zespół chronicznego zmęczenia, a nawet w kontekście wsparcia funkcji psychicznych (tzw. psychobiotyki). Dlaczego? Wiele z tych zastosowań opiera się na obiecujących, choć jeszcze niewystarczających dowodach naukowych – pochodzących z badań pilotażowych, przeglądów systematycznych lub dobrze zaplanowanych obserwacji klinicznych. W wielu przypadkach probiotykoterapii opiera się na mechanistycznym rozumieniu interakcji mikrobiota–gospodarz. U podstaw tych działań leży przekonanie, że odbudowa lub modyfikacja mikrobioty może pośrednio lub bezpośrednio wpływać na przebieg wielu schorzeń.
Jednym z powodów, dla których lekarze czy dietetycy czują się komfortowo stosując probiotyki nawet poza oficjalnymi wytycznymi, jest ich ogólnie dobry profil bezpieczeństwa u większości pacjentów. W przypadku SIBO, AZS czy nietolerancji pokarmowych – nawet jeśli efekty terapeutyczne nie są gwarantowane – ryzyko działań niepożądanych u pacjentów bez istotnych deficytów odporności czy poważnych schorzeń ogólnoustrojowych jest minimalne. Zatem decyzja opiera się często na korzyści potencjalnej przewyższającej ryzyko.
Ponadto, współczesna medycyna coraz bardziej kieruje się ku personalizacji leczenia – a mikrobiota jelitowa to jeden z najbardziej indywidualnych ekosystemów ludzkiego organizmu. Dlatego nie dziwi fakt, że nawet przy braku ogólnych rekomendacji, lekarze w praktyce podejmują decyzje oparte na doświadczeniu klinicznym, reakcji pacjenta, historii choroby i aktualnym stanie zdrowia. Jeśli pacjent odnosi korzyść z probiotyku i nie obserwuje się działań niepożądanych – często uzasadnione jest kontynuowanie takiej terapii.
Jaka przyszłość czeka probiotyki?
Jak możesz się domyślić, w kontekście probiotyków jeszcze wiele pytań pozostaje bez odpowiedzi. Nie wiemy jakie probiotyki będą idealne dla konkretnego przypadku, bo każdy ma inny skład mikrobioty jelitowej. Jest on unikalny, niczym odcisk palca. Nie wiemy jaki ekosystem jelitowy jest tym do którego powinniśmy dążyć oraz czy działanie probiotyku u jednego człowieka możemy przełożyć na innego. A być może uzyskiwane, niejednoznaczne wyniki są dowodem na to, że wpływ probiotyków jest zależny od indywidualnych uwarunkowań. Problemem jest też brak regulacji prawnej preparatów probiotycznych. Nawet jeśli szczep probiotyczny ma udowodnione działanie, to może znaleźć się w towarzystwie takich komponentów, które to działanie istotnie zmniejszają.
Szczęśliwie jednak badania nad mikrobiotą jelitową są zaawansowane i szeroko zakrojone. Kolejne wyniki pozwolą nam dowiedzieć się więcej i wskazać jakie konkretnie szczepy mogą być stosowane w profilaktyce i leczeniu różnych chorób, jak długo możemy je stosować czy w ogóle możliwe jest przedawkowanie probiotyków czy stosowanie ich w sposób niewłaściwy. Możemy jednak oczekiwać, że uzyskamy wyniki obiecujące i realnie wpływające na proces terapeutyczny.
Probiotyki – podsumowanie
Obecnie stosowanie większości suplementów opiera się w znacznym stopniu na potencjalnych korzyściach dla zdrowia, które deklarowane są przez producentów. Nie we wszystkich przypadkach możemy mieć pewność, że istotnie przynoszą one reklamowane korzyści zdrowotne. Probiotykoterapia, podobnie jak jakakolwiek inna suplementacja powinna być racjonalna i nie powinniśmy dawać się wodzić za nos producentom i ich działom marketingowym. Wybierajmy probiotyki rekomendowane przez szanowane towarzystwa naukowe lub takie, które mają za sobą silne dowody naukowe. Zachęcam Cię do krytycznego myślenia i niepoddawaniu się działaniom perswazyjnym, które mają Cię zachęcić do wydania, często dużych ilości, pieniędzy na preparat, który nie przyniesie Ci spodziewanych efektów.
Potrzebujesz pomocy dietetyka? Zobacz jak mogę Ci pomóc! Kliknij tutaj i sprawdź moją ofertę.
Bibliografia:
- Nowak A, Śliżewska K, Libudzisz Z. Probiotyki – historia i mechanizmy działania. ŻYWNOŚĆ. Nauka. Technologia. Jakość, 2010, 4 (71), 5 – 19
- Mojka K Probiotyki, prebiotyki i synbiotyki – charakterystyka i funkcje. Probl Hig Epidemiol 2014, 95(3): 541-549.
- Nowak A, Śliżewska K, Libudzisz Z, Socha J. Probiotyki – efekty zdrowotne. ŻYWNOŚĆ. Nauka. Technologia. Jakość, 2010, 4 (71), 20 – 36.
- Tokarz-Deptuła B, Śliwa-Dominiak J, Adamiak M, Deptuła W. Probiotyki a wybrane schorzenia u ludzi. POST. MIKROBIOL., 2015, 54, 2, 133–140
- Szajewska H. Probiotyki w Polsce – kiedy, jakie i dlaczego? Gastrologia Kliniczna 2010, tom 2, nr 2, 1-9
- Lutyńska A, Augustynowicz E, Wiatrzyk A.Problemy stosowania suplementów diety zawierających probiotyki. Probl Hig Epidemiol 2012, 93(3): 493-498
Gałecka M., Basińska AM, Bartnicka A. Probiotyki – implikacje w praktyce lekarza rodzinnego. Forum Medycyny Rodzinnej 2018;12(5):170-182.



Komentarz
Pingback: Prebiotyki - prosta recepta na super-silny mikrobiom - Dietologiczna