Znalezienie przyczyny SIBO jest warunkiem koniecznym, żeby efektywnie wyleczyć przerost bakteryjny jelita cienkiego. SIBO nie jest bowiem samo w sobie schorzeniem a objawem tego, że coś nie tak dzieje się w naszym organizmie. I to “coś” musi być wyleczone, bo w przeciwnym razie przerost bakteryjny będzie nawracać, gdyż przyczyna będzie indukować kolejne rozrosty bakteryjne. Nieprawidłowości nie powinniśmy jednak szukać, rozpoczynając od wykonywania nieskończonej liczby, horrendalnie drogich badań. Natomiast warto leczenie rozpocząć przede wszystkim od przyjrzenia się temu jak wygląda nasze codzienne życie. Być może po poznaniu potencjalnych przyczyn SIBO uda Ci się zidentyfikować to, co za nim stoi.
Dlaczego SIBO stwarza takie problemy?
W przypadku SIBO stwierdza się nienormalnie dużą liczbę bakterii w jelicie cienkim. W warunkach fizjologicznych nie jest to co prawda środowisko sterylne, ale drobnoustrojów jest zdecydowanie mniej niż w jelicie grupy. Objawy pojawią się tylko wtedy, gdy ilość bakterii ulegnie nadmiernemu namnożeniu. Poza uporczywymi objawami nie wywołują one zmian w wyglądzie błony śluzowej jelita cienkiego. Ta część przewodu pokarmowego jest o tyle niekorzystna dla bakterii, że przy prawidłowej fizjologii jest tam duża ruchliwość, wydzielane są enzymy trawienne czy żółć, które sprzyjają zabijaniu bakterii. Co jednak w sytuacji, gdy coś działa nie tak?
Medycyna osiąga coraz to wyższy poziom a chciałoby się rzec, że nadal nie jest w stanie poradzić sobie z “prostym” przerostem. Nie jest to efekt oporności bakterii na stosowane antybiotyki – Ryfaksymina ma skuteczność plasującą się na poziomie powyżej 70%. Mimo, że rzeczywiście u znacznej większości osób uda się wyleczyć przerost, to dostępne statystyki wskazują nam, że u 44% pacjentów wystąpi nawrót w ciągu 9 miesięcy od poprzedniego cyklu leczenia. Czyli lekko licząc – za pierwszym razem tylko 40% osób się wyleczy. U pozostałych 60% niepowodzenie jest spowodowane tym o czym wspomniałam we wstępie. Przyczyny przerostu bakteryjnego (etiologia) są złożone. Może okazać się, że nie jeden a wiele czynników będzie stało za jego rozwojem. I każdą z nich będzie trzeba zidentyfikować i usunąć.
Przyczyny SIBO – zaburzona motoryka jelit
Prawidłowy pasaż jelitowy, pobudzany przez kompleks MMC (migrujący kompleks mioelektryczny) sprzyja efektywnemu usuwaniu resztek pokarmowych, nadmiaru bakterii czy złuszczonego nabłonka jelit. Zaburzenia motoryki, wynikające z zaburzeń pracy wspomnianego wcześniej kompleksu, neuropatii cukrzycowej (uwaga osoby z cukrzycą typu 1) czy twardziny układowej, sprzyjają rozwojowi SIBO. Dysmotoryka jelit może być także wywołana pseudo niedrożnością jelit, popromiennym zapaleniem, zespołem jelita drażliwego bądź chorobą uchyłkową.
Przyczyny SIBO – zmiany anatomiczne
Zabiegi chirurgiczne przeprowadzane na przewodzie pokarmowym mogą zmienić jego anatomię. SIBO niezwykle często rozwija się u pacjentów po resekcji żołądka (w akapicie poniżej wyjaśniam jakie znaczenie ma ten narząd). Nieprawidłowości anatomiczne to także efekt stanów zapalnych (nieswoiste choroby zapalne jelit!), zwężeń, zrostów czy przetok. Istotnym czynnikiem jest także usunięcie zastawki krętniczo-kątniczej. Stanowi ona niejako portal, rozdzielający jelito cienkie od grubego. Wobec tego chroni także przed niekontrolowanym cofaniem się bakterii jelitowych w wyższe partie układu pokarmowego. A uwierz mi – tym bakteriom jest bardzo na „rękę” znaleźć się wyżej – mają wtedy nieustannie dostęp do większej ilości niestrawionego przez nas pożywienia. Idealne warunki do wzrostu i rozwoju!
Wspomniane uchyłki to wypukłości (przypominające worki), powstające wgłąb od błony śluzowej i podśluzowej po warstwę mięśniową. Wgłębienia te stają się doskonałym miejscem w których bakterie mogą się “schować” i namnażać. Wracając jeszcze do nieprawidłowości anatomicznych. Zrosty mogą powstać w wyniku zabiegów jak cesarskie cięcie czy laparoskopia. Wszystkie tego typu zmiany zaburzają przepływ mas pokarmowych a później kałowych (a wraz z nim między innymi bakterii) przez układ pokarmowy. Prowadzi to do niedrożności i zastojów a tym samym bakteriom łatwiej jest rozwinąć się w nietypowych dla nich miejscach.
Przyczyny SIBO – zaburzone wydzielanie
Kwas solny w żołądku jest warunkiem niskiej kwasowości (niskiego pH) w tym narządzie. Patrząc z punktu widzenia fizjologii jest to istotny czynnik, zapobiegający wzrostowi bakterii, które dostarczamy do naszego organizmu z jedzeniem czy piciem. Równocześnie zapobiega to przedostawaniu się drobnoustrojów do jelita cienkiego, gdzie mają one doskonałą pożywkę do rozrostu z uwagi na dużą ilość pokarmu. Zaburzona produkcja kwasu solnego bądź zmniejszenie jego ilości, indukowane stosowaniem leków (przede wszystkim inhibitorów pompy protonowej) prowadzi do podwyższenia pH kwasu solnego, co zmienia go na bardziej zasadowe. Prowadzi to do zaburzenia procesów trawiennych – szczególnie trawienia białek i zwiększenia przeżywalności bakterii. Niestrawione resztki pokarmowe jeszcze bardziej sprzyjają ich rozwojowi.
Produkowana w wątrobie żółć także unieszkodliwia patogenne bakterie. Do zaburzenia jej wydzielania może dojść w wyniku zaburzeń pracy wątroby czy woreczka żółciowego.
Przyczyny SIBO – zaburzenia odporności
Zaburzenia odporności sprzyjają namnażaniu bakterii – jest tak i w przypadku zwykłych infekcji, i w odniesieniu do SIBO. Jeśli ogólnie zmniejsza się nasza odporność, zmniejsza się ona także w obrębie naszych jelit. Szczególnie niebezpiecznym jest spadek przeciwciał klasy IgA. To one występują w błonach śluzowych ciała, w tym tych wyściełających układ pokarmowy. Szczególnie narażone są osoby stosujące leki immunosupresyjne lub chorujące na AIDS.
Istotną rolę we wzmacnianiu odporności odgrywa także mikrobiom jelitowy. Gdy jest on w stanie równowagi, układ immunologiczny pracuje prawidłowo. Niekorzystnie na oba aspekty będzie wpływać stosowanie (szczególnie nadmierne i nieuzasadnione) niektórych leków. Przede wszystkim będą to antybiotyki, leki opioidowe czy niesteroidowe leki przeciwzapalne.
Przyczyny SIBO – zmiany na poziomie układu nerwowego
Mechanizmy ochronne – tempo perystaltyki jelitowej, wydzielanie kwasu żołądkowego czy enzymów trawiennych – kontrolowane są przez autonomiczny układ nerwowy (AUN). Dzieli się on na układ współczulny, który pobudza nasz organizm do walki bądź ucieczki a także przywspółczulny, pozwalający nam na odpoczynek i spokojne trawienie pokarmów. Jak łatwo więc się domyślić zaburzenie równowagi w AUN na korzyść współczulnego układu nerwowego będzie zaburzać nasze procesy trawienne. W trakcie jego aktywacji zmniejsza się tempo motoryki jelitowej, spada wydzielanie kwasu solnego, enzymów trawiennych czy żółci. Równocześnie zwiększa się przepuszczalność jelit, która indukuje kolejne zaburzenia na poziomie układu pokarmowego.
Wspomniane zaburzenia AUN współwystępują z takimi schorzeniami jak gastropareza, zespół jelita drażliwego czy refluks przełykowo-żołądkowy. Nadmierną aktywność części współczulnej będzie indukować przewlekły stres (który negatywnie wpływa także na skład naszego mikrobiomu, prowadząc często do dysbiozy). Można więc wnioskować, że istotnym czynnikiem rozwoju SIBO będą zaburzenia układu nerwowego, które pozbawiają nas sprawnego funkcjonowania mechanizmów obronnych.
Inne przyczyny SIBO
SIBO często rozwija się po ciężkim zatruciu pokarmowym. Dochodzi wówczas do długotrwałego upośledzenia wędrującego kompleksu motorycznego (MMC), co prowadzi do zaburzenia motoryki jelitowej. Spośród schorzeń, które zwiększają ryzyko wystąpienia SIBO zaliczyć możemy, poza wspomnianymi:
- niedoczynność tarczycy,
- endometriozę,
- śródmiąższowe zapalenie pęcherza moczowego a także gruczołu krokowego,
- mukowiscydozę,
- amyloidozę,
- neuropatie,
- chorobę Parkinsona,
- celiakię,
- przewlekłe zapalenie trzustki.
Naturalnym czynnikiem ryzyka jest także starszy wiek. Zachodzą wówczas zmiany inwolucyjne, które upośledzają tempo motoryki a także zmniejszają wydzielanie enzymów, żółci czy soków trawiennych.
W jaki sposób znaleźć przyczynę SIBO?
Jak wspominałam już we wstępie nie jestem zwolenniczką robienia ogromnej ilości kosztownych badań (szczególnie takich, które nie mają żadnego uzasadnienia jak testy na nietolerancje pokarmowe IgG). Jednak jest grupa badań, które warto wykonać w celu znalezienia przyczyny SIBO. Oprócz morfologii ogólnej będą to: glukoza i insulina na czczo, lipidogram, próby wątrobowe, ferrytyna, ft3, ft4, TSH i kalprotektyna w kale (jeśli zmagamy się z biegunką). Badania te dostarczają ogromnej ilości informacji na temat ogólnego funkcjonowania organizmu i sprzyjają wykryciu nieprawidłowości.
Istotne jest także wykluczenie potencjalnych zmian anatomicznych, warto przeanalizować czy coś niepokojącego nie wyszło podczas badań endoskopowych. A może jakiś czas temu przechodziliśmy jakąś operację na przewodzie pokarmowym? Przyglądamy się także innym schorzeniom z jakimi się zmagamy, próbując odpowiedzieć na pytanie czy na pewno dobrze nimi zarządzamy. Warto też przypomnieć sobie czy nie zmagaliśmy się z jakąś infekcją. Konieczne jest także przyjrzenie się swojej diecie, przyjmowanym lekom, higienie jedzenia czy temu jak zarządzamy codziennym stresem.
Podsumowanie
SIBO zazwyczaj pojawia się w wyniku nałożenia kilku czynników. Jak widzisz, przyczyn na skutek których może powstać przerost jest bardzo, bardzo dużo. Zasadniczo zaburzenia na jakimkolwiek etapie trawienia mogą być potencjalnym czynnikiem ryzyka. Co równie istotne – wiele przyczyn zostało jeszcze nie do końca poznanych. Nie wiemy więc jakie czynniki dodatkowo mogą zwiększać rozwój zaburzenia.
Bardzo ważne jest to, by mieć na uwadze fakt, że warunkiem (trwałego) wyleczenia SIBO i zapobiegania jego nawrotom jest znalezienie przyczyny, leżącej u podłoża choroby. Nie zawsze w warunkach naszej służby zdrowia możemy liczyć na pomoc ze strony lekarza. Większość z nich niestety nie ma wystarczającej ilości czasu na pomoc pacjentowi w zlokalizowaniu źródła SIBO. Dlatego – często musimy szukać sami.
Zmagasz się z SIBO lub z jakimkolwiek innym zaburzeniem/schorzeniem ze strony układu pokarmowego (ale i nie tylko 😉)? Serdecznie zapraszam Cię do współpracy – [kliknij tutaj].


